środa, 18 maja 2016

PREMIERA: Listy niezapomniane. Tom II – Shaun Usher

W lutym recenzowałam na swoim blogu niezwykłą i zachwycającą książkę. Listy niezapomniane, bo o niej mowa, to publikacja, którą przygotował Shaun Usher. Zebrał ponad sto listów osób znanych i nieznanych i w przepięknej oprawie zaprezentował je światu. Książka została tak dobrze odebrana, iż autor postanowił zachwycić nas ponownie. Właśnie dzisiaj w księgarniach pojawił się drugi tom tej niezwykłej publikacji, a ja trochę Wam o niej opowiem.

Shaun Usher po raz kolejny przenosi nas w świat ludzkich radości i smutków, szczęścia i dramatów oraz życiowych lekcji. Po raz kolejny ujawnia tajemnice korespondencji tych wielkich i tych maluczkich. Jeszcze więcej listów, jeszcze więcej kryjących się za nimi ludzkich historii, ponownie podanych w niezwykle wysmakowanej formie.


W drugim tomie Listów niezapomnianych znajdują się 124 listy. Najstarszy z nich pochodzi ze starożytnego Egiptu, najnowszy zaś z 2014 roku. Ich autorzy napisali je na przeróżnych przekaźnikach – od glinianych miseczek czy tabliczek po firmową papeterię. Napisane zostały rękoma dzieci, młodzieży, dorosłych i osób starszych. Listy ukochanych, ojców, matek, synów, córek, sławnych osób u początku lub u schyłku ich kariery – to wszystko znajdziecie w tej książce.




Listy niezapomniane to publikacja, która niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Wszystkie uczucia, jakie targały twórcami listów, zostały zapisane w ich korespondencji, a dzięki pracy Shauna Ushera, my również możemy je poczuć. Ból rozstania, słowa pocieszenia, radość z sukcesów, słowa niosące nadzieję, będące inspiracją lub dające wyraz odwagi czy oburzenia – tego wszystkiego możemy dotknąć za sprawą tej książki.


Kilka z listów utkwiło w mojej pamięci szczególnie. Niektóre z nich przepełnione są smutkiem i rozrywają serce, jak listy pasażerów lotu 123, którzy pisali je, wiedząc, że za chwilę się rozbiją, czy list Briana Keitha do Dave'a, którego poznał podczas wojny i w którym się zakochał, ale po wojnie już go nie ujrzał. Niektóre listy przepełnione są miłością, jak przepiękny list Geralda Durrella do Lee McGeorge czy list Jessie Bernard do jej nienarodzonej córki. Niektórzy z autorów listów byli świadkami ważnych wydarzeń, jak kapitan Reginald John Ames, który uczestniczył w pamiętnym bożonarodzeniowym rozejmie podczas I wojny światowej w 1914 roku. Pewne listy szokują, jak list Mozarta, w którym ujawnia on swoje zamiłowanie do, co tu dużo mówić, dosyć prostackiego humoru. W książce znajdziemy nawet listy postaci fikcyjnych, jak odpowiedź, jaką do Barbary Bush wysłała Marge Simpson, czy też odpowiedź Albusa Dumbledore'a na podanie o posadę nauczyciela obrony przed czarną magią w Hogwarcie.



Listy niezapomniane to książka, która nie tylko zachwyca treścią, ale także cieszy oko. Przepięknie wydana – twarda oprawa, białe i grube kartki. Każdy z listów opatrzony jest krótką informacją opisującą okoliczności powstania listu. W książce znalazło się sporo zdjęć oryginałów korespondencji, a tam, gdzie ich brakuje, znajdziemy fotografie autorów lub zdjęcia ilustrujące treść listu. A jeśli, tak jak ja, uwielbiacie zapach książek, zdradzić Wam muszę, że ta pachnie naprawdę cudownie. ;)

MOJA OCENA: 9/10

Książkę polecam każdemu, niezależnie od zainteresowań czy płci. To ciekawy kawałek historii podany w naprawdę eleganckim stylu. Warto tę pozycję mieć na swojej półce.
Zaczytanego dnia,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Listy niezapomniane. Tom II"
Autor: Shaun Usher
Tytuł oryginalny: "More Letters of Note"
Tłumaczenie: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non (SQN)
Rok wyd.: 2016
Stron: 416
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 49,90 zł







Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.


Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!