Z twórczością Hanny Dikty miałam okazję spotkać się już za sprawą jej pierwszej powieści, We troje. Pozornie lekka książka na jeden wieczór okazała się przepełnioną bólem, nostalgiczną i dającą do myślenia lekturą. Zrobiła na mnie całkiem spore wrażenie. I właśnie to wrażenie mając w pamięci, sięgnęłam po jej najnowszą powieść, To nie może być prawda.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
czwartek, 12 maja 2016
Starcie królów – George R.R. Martin
Pierwszą część Pieśni lodu i ognia George'a R.R. Martina przeczytałam, albo raczej wymęczyłam, dwa lata temu. Czytanie Gry o tron nie było łatwe i zajęło mi dwa miesiące, ale uparłam się, że jeśli chcę oglądać serial, muszę najpierw przeczytać książki. Do niedawna nadal trzymałam się tego postanowienia, aż pod koniec marca złamałam się i obejrzałam wszystkie pięć sezonów. Serial zrobił mi taki apetyt na książki, że w kwietniu sięgnęłam po Starcie królów. Jak mi się spodobało?
czwartek, 17 marca 2016
We troje – Hanna Dikta
Co można pomyśleć, widząc okładkę książki We troje? Najpewniej to, że mamy do czynienia z lekkim romansem, który dla relaksu można połknąć w jeden wieczór. Błąd! Po raz kolejny sprawdza się stare przysłowie o nieocenianiu książki po okładce. To, co znajdziecie w środku powieści Hanny Dikty, mocno Was zaskoczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Informacja
Na blogu zainstalowany jest zewnętrzny system komentarzy Disqus. Więcej o nim w Polityce Prywatności.
Na blogu zainstalowany jest zewnętrzny system komentarzy Disqus. Więcej o nim w Polityce Prywatności.





