Książkę Markusa Zusaka kupiłam w styczniu i od tamtego czasu leżała na półce nietknięta. Nigdy nie robię sobie planu tego, co i w jakiej kolejności przeczytać. Chwytam to, na co mam akurat ochotę. Kilka dni temu sięgnęłam po Złodziejkę książek i zaczęłam żałować, że nie zrobiłam tego wcześniej, bo zakochałam się w niej od samego początku.
O czym jest Złodziejka książek? To tak cudowna powieść, iż obawiam się, że za bardzo bym się rozpisała, opowiadając o jej fabule. Tak więc, tym razem również posłużę się opisem, jaki znaleźć można na okładce książki:
Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki Podręcznikowi grabarza uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane... Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze...



