czwartek, 24 września 2015

Utrata – Rachel Van Dyken

Jakiś czas temu opublikowałam na blogu post TOP13 - Książki, które wzruszyły mnie do łez. Rachel Van Dyken sprawiła, że dzisiaj zestawienie to stałoby się TOP14.
Czy jedyna osoba, która jest w stanie pomóc ci wydostać się z kokonu rozpaczy, w którym mieszkasz od tak dawna, że nic innego nie daje ci poczucia bezpieczeństwa, może nagle... odejść? Chociaż czujesz, że od pierwszego słowa, dotyku, pocałunku wasze serca biją razem, teraz każde uderzenie zegara przybliża was do czegoś, czego nie będziesz nawet w stanie nazwać. Jak to jest, gdy szansa na ratunek nieodwołalnie łączy się z utratą?
Pełna wzruszeń opowieść o wielkiej miłości, lęku, chorobie, ale i nadziei. Bo czasem koniec okazuje się być początkiem...
Opis z okładki
Książka zaczyna się bardzo schematycznie. Bohaterka, ładna, pochodząca z niewielkiej mieściny dziewczyna zaczyna nowy rozdział w swoim życiu, jakim są studia. Pierwszego dnia w campusie wpada na niego, największego przystojniaka na uczelni. Ona - nieśmiała, nigdy nie miała chłopaka. Ona - znany playboy, dziedzic ogromnej fortuny. Czyż to nie brzmi jak początek taniego romansu? Owszem, jednak tanim romansem zdecydowanie nie jest, bowiem każde z nich dźwiga na swoich barkach ogromny ciężar mrocznej tajemnicy. Chociaż uczucie wisi w powietrzu, to nie ono jest jedynym, co ujmuje czytelnika i chwyta za serce.
"- To, że potrzebujesz pomocy, żeby poradzić sobie z problemami, nie czyni cię słabszą. Naprawdę słabi są ci, którzy nie potrafią przyznać się, że potrzebują pomocy. Ludzie, którzy nie potrafią przyznać, że nie poradzą sobie sami. To oni są słabi. Prosząc o pomoc i przyjmując ją, przyznałaś się do swojej słabości, a przez to pokazałaś, jak jesteś silna. Ludzie słabi myślą, że pozjadali wszystkie rozumy, i afiszują się ze swoją mądrością."
Utrata to książka poruszająca trudne tematy, jakim są choroba i śmierć bliskich. Rachel Van Dyken wzrusza do łez, ale przekazuje również ogromny pozytywny ładunek, którym chce przepełnić nas nadzieją. Jej książka pełna jest cytatów, którymi warto kierować się w życiu. Autorka zwraca uwagę na to, że na pewne rzeczy po prostu nie mamy wpływu i nie możemy przez to żyć w strachu i zamykać się na życie. Mamy tylko jedną szansę, by wykorzystać swoje życie i trzeba to robić, doceniać to, co się ma, akceptować to, co daje nam los i walczyć, kiedy pojawią się trudności. To naprawdę ważne lekcje.
"- Gdybym tylko to zrobił, powinienem był to zrobić, mogłem to zrobić... - Zaklął pod nosem. - Życie pełne jest tych trzech.
- Trzech?
- Gdybym, powinienem i mogłem. - Czubkiem palca przeciągnął po mojej twarzy. - Ludzie wierzą, że mają wpływ na to, co im się przytrafia, gdy tak naprawdę... życie biegnie własnym torem i czasami jest za późno. A czasami za wcześnie. Bywa, że dokonujemy złych wyborów, ale bywa i tak, że nasze wybory okazują się dobre. Mówimy tak, gdy coś idzie nie po naszej myśli. Nie kwestionujemy naszych decyzji, jeśli wszystko układa się jak trzeba. Zaczynamy je kwestionować, gdy wszystko się wali.
Nie myślałam o tym.
- Możesz przeżyć tak całe życie, wierząc, że kontrolujesz to, nad czym nie masz absolutnie żadnej kontroli. Zamiast skupiać się na tym, co mogłaś zrobić w przeszłości, skup się na tym, co możesz zrobić teraz."
W Utracie jasnym punktem są bohaterowie. Bardzo się z nimi zżyłam, mimo iż spędziłam w ich towarzystwie zaledwie kilka godzin. Polubiłam nie tylko Westona i Kiersten, którzy dzielnie walczą ze swoimi demonami. Moje serce skradł również Gabe, który pozuje na badboya, ale jest chłopakiem o wielkim sercu.
"Czasami musisz przejść przez piekło, aby znaleźć swoje niebo."
Narracja książki prowadzona jest zarówno z punktu widzenia Kiersten, jak i Westona. To bardzo popularny zabieg ostatnimi czasy, ale bardzo go lubię. Zawsze stwarza to pełniejszy obraz historii. Króciutkie rozdziały, styl autorki i wciągająca akcja sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Ja po prostu nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam ją jednym tchem. Musiałam dowiedzieć się, jak ta historia się skończy.

Rachel Van Dyken zrobiła ze mną to, co wcześniej udawało się najczęściej Colleen Hoover. Czytając Utratę, śmiałam się i płakałam. Ta książka przyniosła mi swoiste katharsis, którego akurat potrzebowałam. Jestem wdzięczna autorce za tę powieść i już nie mogę doczekać się, by sięgnąć po kolejne części Zatraconych.

Moja ocena: 8/10


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Utrata"
Autor: Rachel Van Dyken
Tytuł oryginalny: "Ruin"
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Seria: Zatraceni - tom 1
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wyd.: 2015
Stron: 304
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 32,90 zł

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!