środa, 9 września 2015

Osobliwy dom pani Peregrine – Ransom Riggs

Książka Ransoma Riggsa przyciągnęła moją uwagę przede wszystkim swoją okładką. W bardzo starych zdjęciach zwykle jest coś niepokojącego. Może to świadomość, że osoby na nich widniejące często już nie żyją? A może to fakt, że ich twarze zastygły w śmiertelnie poważnych minach? Sięgając po Osobliwy dom pani Peregrine, sądziłam, że otrzymam opowieść, która przyprawi mnie o dreszcze. Dostałam coś innego, ale nie jestem z tego powodu rozczarowana. Wręcz przeciwnie.

"Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami... Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło...
Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?"
Osobliwy dom pani Peregrine to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całości dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie... cokolwiek osobliwe.
Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj!
- pochłonie Cię bez reszty.
Opis z okładki książki
Pierwszą rzeczą, o jakiej po prostu trzeba powiedzieć, jest fakt, jak książka została wydana. Twarda oprawa, białe grube kartki, ozdobniki przy numeracji stron oraz ozdobne strony rozpoczynające każdy nowy rozdział - to wszystko nadaje charakteru i klasy. W książce znajdują się strony ze zdjęciami, które wyglądają jak żywcem wyjęte ze starych albumów. Same zdjęcia tworzą podczas czytania niepowtarzalny klimat. Dzięki nim odczuwałam w pewnych momentach lektury pewien niepokój.

Zarówno opis, jak i wygląd książki, są lekko mylące. Okładka obiecuje thriller dla młodzieży, który przyprawi o dreszcze. Owszem, do pewnego stopnia jest to thriller dla młodzieży, jednak opowieść zmieniła swój charakter, zanim jeszcze mogłam te dreszcze poczuć. Można śmiało stwierdzić, że mamy do czynienia raczej z fantastyką, niż z thrillerem. Osobliwy dom pani Peregrine czytało mi się dobrze, jednak książka naprawdę mocno wciągnęła mnie od około 150 strony, kiedy to Ransom Riggs totalnie mnie zaskoczył tym, jak poprowadził fabułę. Od tego momentu wręcz nie mogłam oderwać się od książki, a gdy musiałam przerwać lekturę, nie przestawałam myśleć o tym, co dalej spotka Jacoba. Oczywiście, nie mogę zdradzić, czym mnie autor tak bardzo zaskoczył, bo zepsułabym Wam całą radość z czytania. Ja w każdym razie byłam z takiego rozwoju wypadków bardzo zadowolona.


Trudno pisać o książce, kiedy nie chce się zdradzić bardzo ważnej jej części, w której w zasadzie rozgrywa się większość akcji. Ransom Riggs mnie oczarował. Nie czuję złości z tego powodu, że otrzymałam co innego, niż można było wywnioskować na początku. Dla mnie to w tym przypadku nawet zaleta.

Mimo iż Osobliwy dom pani Peregrine nie przyprawił mnie o gęsią skórkę, to jednak nie można powiedzieć, że nie jest on powieścią klimatyczną. Ransom Riggs stworzył bardzo ciekawe postacie - osobliwe dzieci są naprawdę interesujące i niezwykłe, a atmosferę odciętej od świata wyspy, na której umieścił sierociniec, można wręcz poczuć na własnej skórze. Autor przenosi czytelnika w fantastyczny świat, pełen tajemnic, zwrotów akcji i niezwykłych zdarzeń. Dodatkowym smaczkiem dla polskiego czytelnika może być fakt, iż dziadek Portman ma polskie korzenie.

Osobliwy dom pani Peregrine zdecydowanie nie jest powieścią grozy i bardzo się rozczarujecie, jeśli tego od niej oczekujecie. To wyjątkowa książka, która urzeka pomysłowością autora. Mnie zachwyciła i z całą pewnością sięgnę po kolejną jej część.

Na koniec warto wspomnieć, iż trwają prace nad adaptacją filmową Osobliwego domu pani Peregrine. Reżyserią filmu zajął się Tim Burton, a ponieważ uwielbiam jego produkcje, spodziewam się, że film będzie bardzo klimatyczny. Premierę przewidziano na 19 lutego 2016r. W polskich kinach natomiast pojawi się on 4 marca 2016r. W rolę Jacoba wcieli się Asa Butterfield znany między innymi z filmów Chłopiec w pasiastej piżamie, Hugo i jego wynalazek czy Gra Endera. Rolę pani Peregrine otrzymała Eva Green, znana z takich produkcji, jak Casino Royale, Sin City 2 czy serialu Dom grozy. Kilka dni temu pojawił się w sieci pierwszy filmik promujący film. Chociaż nie znajdziemy w nim żadnych ujęć z filmu, ściśle nawiązuje do treści książki.

Moja ocena: 8/10


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Osobliwy dom pani Peregrine"
Autor: Ransom Riggs
Tytuł oryginalny: "Miss Peregrine's Home For Peculiar Children"
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Seria: Pani Peregrine - tom 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wyd.: 2012
Stron: 400
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 35 zł

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!