sobota, 23 kwietnia 2016

Ta książka powinna... TAG

Dzisiaj Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, czyli można rzec, że mamy "małe" święto. :) Z tej okazji postanowiłam na nasze polskie poletko blogowe wprowadzić tag, który widziałam na kanale jessethereader, a którego autorką jest emmabooks. Tag ten bardzo mi się spodobał – zawiera jedenaście pytań i poprzez nie pomoże nam wyrazić nasze niewielkie książkowe marzenia, ale także dać upust pewnym książkowym narzekaniom. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. :)
A więc zapraszam i zaczynamy!

Taką książką jest Miniaturzystka Jessie Burton. Spodobał mi się jej klimat i postać owianej tajemnicą miniaturzystki, jednak gdy powieść się skończyła, miałam wiele pytań, na które nie uzyskałam odpowiedzi. Bardzo chętnie przeczytałabym dalsze losy Petronelli, bo jestem ciekawa, jak poradziła sobie w życiu, ale zadowoliłabym się także kolejną historią, w której odkrywane są tajemnice miniaturzystki, a główne skrzypce gra ktoś inny.

Harry Potter – chętnie przeczytałabym nawet i całą serię, która opowiadałaby o młodzieńczych latach Jamesa i Lily Potterów, Syriusza Blacka, Remusa Lupina i Severusa Snape'a. Sądzę, że to byłoby coś wielkiego i każdy potteromaniak chętnie sięgnąłby po ich przygody. Że też Rowling nie pokusiła się, by napisać taką serię. :)

Może to niezbyt trafny wybór, bo w końcu ten autor ma w swoim dorobku całkiem sporo książek, ale przycisnęłabym George'a R.R. Martina. Pieśń lodu i ognia nadal jeszcze nie została ukończona, mimo iż od opublikowania pierwszego tomu minęło 20 lat! Co prawda czytam dopiero Starcie królów i do zapowiadanych Wichrów zimy baaardzo mi daleko, no ale facet powinien mieć trochę więcej litości dla swoich fanów (chociażby dla nich, skoro dla swoich bohaterów jej nie ma), spiąć się i skończyć wreszcie tę sagę. :D

Jeszcze nie zdarzyło się, by wybór jakiegoś bohatera (czy bohaterki) tak bardzo mi nie pasował, że byłabym zła na autora. Wszystko jeszcze przede mną. Jednak gdybym miała wybierać, pewnie inaczej związałabym losy naszego tria z Harry'ego Pottera – Ron i Hermiona coś nie do końca mi pasują jako para.

Światło, którego nie widać Anthony'ego Doerra jest taką książką. Sądziłam, że wiem, do jakiego finału zmierza autor, ale okazało się, że bardzo się pomyliłam. Na miejscu Doerra zupełnie inaczej poprowadziłabym losy Marie-Laure i Wernera, no i pewnie zrobiłaby z tego ostatecznie bardzo ckliwy romans. :D

Stawiam na Endgame Jamesa Freya – ta książka to gotowy scenariusz do filmu. Tyle się w niej dzieje od samego początku, że widowisko byłoby murowane. Chciałabym zobaczyć filmy na podstawie tych książek na dużym ekranie. :)

Dobrze wiem, że co prawda coś takiego już istnieje, ale akurat o tym lepiej zapomnieć i udawać, że to się nie wydarzyło. Chętnie obejrzałabym Wiedźmina jako serial, o ile byłby wykonany naprawdę na poziomie. Gdyby to była produkcja jakości HBO, jak Gra o tron, byłabym jej wiernym widzem. :)

Stawiam na Wierną Veronici Roth. Pisałam już w swojej recenzji, że moim zdaniem, chociaż zabieg ten jest uzasadniony w trzecim tomie, to jednak wykonanie pozostawiło wiele do życzenia. Zdanie swoje podtrzymuję – Roth nie umiała wczuć się w Tobiasa i przedstawić męskiego punktu widzenia.

Zmieniłaby okładki serii Wybrani C.J. Daugherty. Niezbyt podoba mi się modelka, która niby ma być Allie. Mam wrażenie, że to właśnie przez fakt, że okładki są niezbyt zachęcające, seria ta nie cieszy się zbyt wielką popularnością. 

W wielu wypadkach wydanie książki w okładce filmowej, gdy na ekrany kin wchodzi film na jej podstawie, jest po prostu złą decyzją. Jednym z takich przykładów jest Marsjanin, który w oprawie filmowej nie powinien się wydarzyć, ale na szczęście wydawnictwo wznowiło książki w okładce oryginalnej. Szkoda, że ja się na oryginalną nie załapałam. :( Nie podoba mi się także wydawanie pierwszych tomów serii w okładkach filmowych, bo najczęściej jest tak, że kolejne części filmu nie powstają, a czytelnicy zostają potem z taką niepasującą do reszty serii okładką.

Taką serią mogą być Rywalki Kiery Cass – całą trylogię dałoby się zamknąć w, dajmy na to, liczącej 500 stron powieści jednotomowej, bo wiele spośród "przemyśleń" bohaterki i jej "dylematów" można by sobie podarować. Spokojnie całe Eliminacje dałoby się upchnąć w takich ramach objętościowych.

Do wykonania tego tagu zapraszam blogi:
Blue Kuba Books
House of Readers
Świat Fantasy
RosePerdu Books
About Kathrine
My BookTown
Adaline ~ Bookworm
Isabel czyta
Chaos myśli
wyznania uzależnionej od... książek
Z piórem wśród książek
oraz każdego, kto ma na to ochotę! :) Interpretację pytań pozostawiam Waszej kreatywności. ;)

I jak Wam się spodobał ten tag? Jak świętujecie Światowy Dzień Książki? Ja zabieram się za Nigdy cię nie zapomniałam Marty W. Staniszewskiej. :)
Zaczytanego dnia,


Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!