wtorek, 12 stycznia 2016

Kasacja – Remigiusz Mróz

Kiedy czasem przeglądam blogi i vlogi, mam wrażenie, że książki Remigiusza Mroza są wszędzie - recenzje, stosiki, plany czytelnicze, podsumowania miesiąca czy wreszcie wśród najlepszych książek przeczytanych w danym roku. Codziennie na instagramie można zobaczyć co najmniej kilka zdjęć, gdzie znajdzie się jego książka. A co jest w tym najciekawsze? Chyba jeszcze nie widziałam o nich złego słowa. Wiedziona ciekawością, co takiego jest w tych powieściach, że mrozomania zaczęła się tak rozprzestrzeniać, zakupiłam swoją pierwszą książkę tegoż autora. Jakie zrobiła na mnie wrażenie? O tym przekonacie się za chwilę. ;)

Kordian Oryński to młody aplikant, który rozpoczyna swoją pierwszą poważną pracę w odnoszącej sukcesy kancelarii prawniczej Żelazny&McVay. Trafia pod skrzydła mecenas Joanny Chyłki - bezpardonowej, upartej i nieprzebierającej w środkach babki.
Chyłka wraz z Kordianem, który szybko zyskuje przydomek "Zordon", pracują nad sprawą syna znanego biznesmena, Piotra Langera. Chłopak oskarżony jest o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Adwokat ma go bronić, ale sam oskarżony nie ułatwia jej sprawy. Woli milczeć, niż się bronić i cokolwiek wyjaśnić. Dlaczego to robi? Czemu zachowuje się tak, jakby wszystko było mu jedno? Czy zrobił to, o co jest oskarżony? Przed Chyłką i Oryńskim długa i niełatwa droga do prawdy.

Przyznać się muszę do tego, że jeszcze jakiś czas temu unikałam polskich autorów jak ognia. Nie lubiłam czytać książek, które dzieją się w polskich miastach, nie znosiłam polskich imion bohaterów. Z czasem jednak zaczęłam dawać szansę polskim pisarzom i otworzył się przede mną zupełnie nowy świat. Jakże często znane powiedzenie "cudze chwalicie, swego nie znacie" się sprawdza! Okazało się raptem, że można zachwycić się tym, co wyszło spod pióra rodaka i Kasacja jest tego świetnym przykładem.

Najważniejszym punktem powieści są oczywiście bohaterowie. Duet Chyłka - Zordon, choć tak różny, idealnie się dopełnia. Ona - kobieta sukcesu o niewyparzonym języku i z wysmakowanym, dosyć nieprzeciętnym gustem, która ugruntowała swoją pozycję w firmie. On - młody, dosyć biedny, jak na warunki stolicy, i niedoświadczony idealista, który już pierwszego dnia pracy przeżywa mocne zderzenie z rzeczywistością. Tak wyraźnie przeciwieństwa nadają powieści charakteru. Niemniej jednak, były takie momenty, kiedy odnosiłam wrażenie, że postać Chyłki ma co nieco za bardzo niewyparzony język. Cienka potrafi być granica, za którą umiejętne klęcie staje się zwyczajnym chamstwem i były takie chwile, gdy odnosiłam wrażenie, że za chwilę ta granica zostanie przekroczona. Mimo tych niewielkich zastrzeżeń, ostatecznie polubiłam Chyłkę, bo choć iż to ostra babka, potrafi także pokazać bardziej ludzkie oblicze. Sympatię moją zyskał także i Kordian, mimo iż podczas lektury niekiedy miałam ochotę złapać się za głowę i krzyknąć "nie rób tego!".

Kasację czytało mi się dobrze, mimo iż po około 1/5 książki miałam dwa dni przerwy w lekturze. Nie oznacza to bynajmniej, że historia nie jest wciągająca, bo to nieprawda. Po prostu nie chciało mi się akurat czytać. Kiedy jednak powróciłam do czytania, książka pochłonęła mnie tak bardzo, że siedziałam nad nią do rana, kiedy to przewróciłam ostatnią stronę.

Remigiusz Mróz umiał utrzymać moją ciekawość. Od samego początku byłam zaintrygowana tym, co skłania Langera do milczenia, czemu chłopak się nie broni, a ojciec chce, by został uznany za niepoczytalnego. Z zainteresowaniem śledziłam poczynania Chyłki i Zordona, którzy czepiali się najróżniejszych sposobów, by pomóc swojemu klientowi. Z ciekawością poznawałam mechanizmy działania świata korporacji prawniczej przedstawionej w powieści. Gdybym miała paskudny nawyk obgryzania paznokci, pewnie po lekturze byłyby w opłakanym stanie, bo takich emocji dostarczyły mi intrygi, w jakie autor wplątał Langera oraz nasz prawniczy duet. Zakończenie mnie zaszokowało i nie przypuszczałabym, że sprawy tak się potoczą.

Kasacja to moje pierwsze spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza i uważam to spotkanie za udane. Czy już uległam mrozomanii? Nie wiem, oceńcie sami, ale z chęcią sięgnę nie tylko po kolejną część przygód Chyłki i Zordona, ale również po inne powieści tego autora.

Moja ocena: 7/10

Remigiusz Mróz to utalentowany autor, który w wieku 29 lat ma na swoim koncie już 11 wydanych książek. Pozytywne głosy, jakie rozbrzmiewają po lekturze jego powieści, świadczą najlepiej o tym, że warto zapoznać się z jego twórczością. Jeśli lubisz thrillery prawnicze, możesz śmiało sięgnąć po Kasację. Warto dać szansę polskim autorom, bo w końcu Polacy nie gęsi, swój język mają. ;)
Zaczytanego dnia,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Kasacja"
Autor: Remigiusz Mróz
Seria: Chyłka i Zordon
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wyd.: 2015
Stron: 496
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 34,90 zł
Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!