czwartek, 28 stycznia 2016

Dziewczyna z ogrodu – Parnaz Foroutan

Czytam książki o różnej tematyce, ale do tej pory nie zdarzyło się jeszcze, bym czytała powieść, której akcja dzieje się na Bliskim Wschodzie. Nie oznacza to, że jestem na taką tematykę zamknięta. Wystarczy interesujący zarys fabuły, bym zechciała przeczytać książkę. Tak właśnie było w przypadku Dziewczyny z ogrodu. To właśnie intrygujący opis zachęcił mnie do sięgnięcia po tę właśnie lekturę. Jakie wrażenie na mnie wywarła i czy mi się spodobała? Sprawdźcie sami!

Trzymająca w napięciu opowieść o pożądaniu, obsesji i władzy, które doprowadzają do upadku zamożnej rodziny perskich Żydów w XX-wiecznym Iranie.
Pomimo wielkiego bogactwa i pozornego sukcesu, Aszer – będący głową rodziny żyjącej w irańskim mieście Kermanszah – nie może doczekać się syna, którego pragnie ponad wszystko.
Jego młoda żona, Rachel, musi mierzyć się z surowymi wymaganiami stawianymi kobiecie w społeczeństwie, w którym jej wartość ocenia się przez pryzmat zdolności do wydawania na świat zdrowych synów.
Zagubiona dziewczyna nie potrafi poradzić sobie z presją otoczenia, która pogłębia się jeszcze bardziej, kiedy okazuje się, że dziecka spodziewa się jej szwagierka. Z czasem Rachel zaczyna hodować w sobie zazdrość i mściwość, które na zawsze ją odmienią.
Wkrótce sfrustrowany Aszer podejmuje fatalną w skutkach decyzję, która zaważy na losach całej rodziny i zatruje duszę Rachel tak, że ta nie cofnie się już przed niczym, aby ocalić swój status.
Ta zainspirowana zdarzeniami z rodziny autorki książka została napisana z perspektywy jedynej żyjącej dziedziczki rodu, Mahbube, obecnie starszej kobiety żyjącej w Los Angeles. Historia, która wyryła się w jej pamięci, to sugestywna, przejmująca, liryczna, a zarazem napełniająca nostalgią opowieść i nieusuwalnym dziedzictwie, kształtującym całe pokolenia.
Opis ze strony wydawnictwa

Dziewczyna z ogrodu to poruszająca powieść. Rachel żyje w rzeczywistości, kiedy jednego dnia dziewczynka bawi się lalką, a następnego może stać się żoną tego, kto okaże się dla jej rodziców najbardziej wartościowym mężem dla ich córki. Młoda żona ma być posłuszna, a jej celem jest urodzenie dziedzica, który kiedyś przejmie po ojcu majątek. Jeśli z jakichś powodów nie jest w stanie dać mu potomstwa, staje się bezwartościowa, a mąż może ją odesłać zhańbioną do rodziny. To oznacza życie w roli ciężaru dla bliskich.

Krew się we mnie burzy, ilekroć słyszę o takim traktowaniu kobiet, które przecież, mimo upływu lat, w pewnych kręgach nadal jest spotykane. Kobieta ma rodzić dzieci, więc nie potrzebuje wykształcenia, nie musi pracować, ma się podporządkować woli mężczyzny i robić wszystko, by był z niej zadowolony. Nie wolno się jej skarżyć, zresztą komu? Nikt nie staje w jej obronie. Najważniejszy jest honor rodziny, honor mężczyzny, a jeśli coś mu uchybi, winną zawsze jest kobieta. To naprawdę okrutny świat, w którym życie kobiety sprowadzone jest do roli inkubatora, jak kura, która ma co rusz nieść jaja, czy krowa, która ma co roku się cielić. Między małżonkami często nie ma miłości, jest jedynie przywiązanie, a jedyne prawdziwe uczucie, które nadaje życiu kobiety sens, to miłość matczyna.
"– (...) Dziewczyna ma decydować o moim losie? W dodatku dziewczyna niezdolna do tego, co potrafi bez trudu głupia krowa? – Aszer chwyta salaterkę z owocami granatu i wali nią o ścianę.
(...)

– Z jakiego powodu muszę marnować wszystko, co zbudowałem? Dlaczego? Dla niej, matko? Dla tej nic niewartej dziewczyny? – Aszer zaciska szczęki, odpycha rękę Ibrahima i rusza do wyjścia. – Mężczyzna, który nie ma syna, matko, to w ogóle nie jest mężczyzna."
Dramat Rachel jest przyczyną zmiany charakteru dziewczyny. Zazdrość o szwagierkę i strach o swoją pozycję w rodzinie, sprawiają, że dziewczyna zaczyna gorzknieć, a nienawiść zatruwa jej serce. Fatalna w skutkach decyzja męża jeszcze bardziej pogłębia to uczucie. Zdesperowana Rachel chwyta się wszelkich sposobów, by zaskarbić sobie uwagę Aszera i udowodnić mu, że potrafi być pożyteczna w wielu innych dziedzinach życia i chociaż nie może mu dać dziecka, jest mu potrzebna. Rachel to uparta osoba, która nie cofnie się przed niczym, by umocnić swoją pozycję.

Opowieść w książce ma formę wspomnień jedynej żyjącej osoby z rodu, jaką jest Mahbube. W zależności od tego, co w otoczeniu zwróci jej uwagę, takie wraca do niej wspomnienie, dlatego nie są one podane w porządku chronologicznym. Kobieta przypomina sobie przeszłość nie tylko z opowiadań Rachel czy ojca. Sama także wspomina swoje dzieciństwo i młodość, kiedy tak bardzo nie chciała podporządkować się ograniczającym ją tradycjom. Jej wspomnienia powoli, ale starannie i najwyższą precyzją powoli malują i uzupełniają obraz rodzinnego dramatu, który odcisnął swoje piętno na wszystkich jej członkach. Jest w nich także mocno zaznaczona różnica, jaka dzieli pokolenie jej oraz Rachel.

Dziewczyna z ogrodu to jedna z tych powieści, które przybliżają kulturę innych narodów. Autorka z niezwykłą finezją przedstawia życie w Iranie, gdzie mieszają się judaistyczne i muzułmańskie zwyczaje - opisuje tradycje weselne, posiłki, stroje, codzienność, czy rytuały, które mają zapewniać pomyślność lub odczynić zło. Posługuje się przy tym językiem, który pozwala łatwo przenieść się w opisywany przez nią świat. Poczuć można zapachy ogrodu, szum fontanny, dźwięki podwórka. Mimo iż tematyka do łatwych nie należy, a każda z postaci jest uczestnikiem rodzinnego cierpienia i dramatu, książka nie jest w żadnym stopniu nużąca. Nie mogę powiedzieć, by lektura była przyjemnością, ponieważ losy rodziny Malakuti zapisane są smutkiem, jaki ją spotkał. Niemniej jednak czytało mi się bardzo dobrze, a akcja, choć dosyć spokojna, wciągnęła mnie tak bardzo, że ze sporą ciekawością przewracałam kolejne strony.

Dziewczyna z ogrodu, co warto podkreślić, jest literackim debiutem. Choć to debiut, jest on niezwykle udany, a to dobrze wróży pisarskiej przyszłości Parnaz Foroutan. Nie mam co prawda porównania z podobną literaturą, bo to dopiero pierwsza przeczytana przeze mnie powieść, której akcja dzieje się w takich realiach, ale mogę powiedzieć, że uchyliła ona dla mnie furtkę do tej części literatury i chętnie sięgnę po inne, podobne tytuły.

Moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

Debiut Parnaz Foroutan to poruszająca, emocjonalna opowieść o tym, jakim nieszczęściem jest dla kobiety Bliskiego Wschodu niemożność posiadania dziecka. Docenicie po niej to, że żyjecie w kraju, gdzie macie prawo do wykształcenia, gdzie liczy się Wasze zdanie i nikt nie zmusi Was do zostania żonami i matkami. Docenicie to, że macie wybór. Polecam gorąco!
Zaczytanego dnia,



Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Dziewczyna z ogrodu"
Autor: Parnaz Foroutan
Tytuł oryginalny: "The Girl from the Garden"
Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wyd.: 2016
Stron: 272
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 34,90 zł


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!