piątek, 13 listopada 2015

Pamiętniki Tatusia Muminka – Tove Jansson

Całą serię przygód Muminków kupiłam w maju tego roku. Przeczytałam do tej pory tylko pierwsze trzy tomy. Pochłonęły mnie inne książki, ale kilka dni temu nabrałam ochoty, by znowu spędzić trochę czasu w towarzystwie stworków, które wyszły spod pióra Tove Jansson. I tak oto sięgnęłam po Pamiętniki Tatusia Muminka.

Ta część serii o Muminkach, jak sama nazwa wskazuje, opisuje młodość Tatusia Muminka i przygody, jakie przeżył, zanim poznał miłość swojego życia, Mamusię Muminka. Jego opowieść zaczyna się dosyć smutno, choć sam bohater opisuje ją z dużą dozą optymizmu. Jako mały Muminek został podrzucony pod drzwi domu dla porzuconych Muminków, który prowadziła Ciotka Paszczaka. Pod swoją opieką miała niemałą gromadkę podrzutków, wobec czego wychowywała je dosyć twardo. Tatuś Muminka był bardzo ciekawy świata, a że Ciotka nie potrafiła udzielić mu odpowiedzi na zadawane pytania, postanowił poszukać ich sam. Marzyły mu się podróże, porzucił więc dom dla Muminków podrzutków i wyruszył w poszukiwaniu przygód.
W drodze poznaje Fredriksona, Wiercipiętka i Joka, którzy szybko zostają się jego przyjaciółmi. Wspólnie budują statek i wyruszają nim w morze. Co ich czeka, gdy już dobiją do tajemniczej wyspy? Musicie przekonać się sami. ;)

Szczerze powiedziawszy, przed lekturą obawiałam się, że ten tom będzie mnie troszeczkę nudził, skoro pojawiają się w nim nieznane mi postacie i nie dotyczy on bezpośrednio Muminka, Ryjka oraz Włóczykija. Okazało się jednak, że były to obawy bezpodstawne. Pamiętniki Tatusia Muminka to chyba moje największe do tej pory muminkowe zaskoczenie. Wcześniej nie miałam zielonego pojęcia o tym, jakie przygody w swoich pamiętnikach opisywał Tatuś Muminka. W dzieciństwie oglądałam tylko bajkę i wiedziałam jedynie, że Tatuś spisuje swoje wspomnienia. Treść tej części serii odkryła przede mną niezwykłe tajemnice pewnych postaci. Autorka ujawnia w niej, kim są rodzice Ryjka i Włóczykija, wskazuje także na pewne pokrewieństwo pomiędzy Włóczykijem a Małą Mi, która wreszcie pojawia się w książce. Nie sądziłam, że ta książeczka tak mnie zaskoczy, a odkrywanie tych rodzinnych "sekretów" poszczególnych bohaterów było naprawdę przyjemne. Tove Jansson stworzyła bardzo ciekawą i ciepłą historię, w której, jak zawsze, nie brak humoru. Bardzo miło spędziłam czas w towarzystwie Tatusia Muminka i jego wesołej kompanii. Ich niezwykłe przygody sprawiły, że przez chwilę mogłam poczuć się tak, jakbym wróciła do beztroskich lat dzieciństwa.

Podobnie jak poprzedniej części, Pamiętniki Tatusia Muminka są bogato ilustrowane rysunkami autorki. Najbardziej podoba mi się autoportret Tove Jansson, na którym pisarka przedstawiła siebie w otoczeniu postaci z książki. Jest on przeuroczy. :) Oto kilka z ilustracji, jakie znajdziemy w książeczce:






Moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

Pamiętniki Tatusia Muminka to książeczka dla dzieci, owszem, i na pewno zachwyci ona swoich małych odbiorców. Dzieło Tove Jansson spełni się idealnie w roli pierwszej samodzielnie przeczytanej przez dziecko książki. Sądzę jednak, że spodoba się ona również i dorosłemu, który ma ochotę na to, by chociaż na momencik powrócić do dzieciństwa.
Zaczytanego dnia,



Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Pamiętniki Tatusia Muminka"
Autor: Tove Jansson
Tytuł oryginalny: "Muminpappans memoarer"
Tłumaczenie: Teresa Chłapowska
Seria: Muminki - tom 4
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wyd.: 2014
Stron: 224
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 29,90 zł

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!