Są takie książki, które sprawiają dobre wrażenie, kiedy widzisz opis ich fabuły. Postanawiasz taką książkę przeczytać, bo sądzisz, że przyjemnie spędzisz przy niej czas. Kiedy jednak wreszcie zasiadasz do lektury, szybko okazuje się, że pojawiają się pierwsze zgrzyty, a im dalej w nią brniesz, tym jest jeszcze gorzej. Jednym słowem: porażka. Nie lubię takich sytuacji, ale tego czasami nie da się uniknąć. Taką właśnie książką, niestety, okazała się powieść H.M. Ward, Zranieni. Co takiego w niej nie zagrało?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2/10. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 czerwca 2017
niedziela, 25 września 2016
Orgazmokalipsa – Krzysztof T. Dąbrowski
To będzie prawdopodobnie najtrudniejsza recenzja, jaką przyszło mi napisać. Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania książki Orgazmokalipsa, wszystko – od tytułu, poprzez okładkę, aż po opis – aż krzyczało, żebym dała sobie z nią spokój. Postanowiłam jednak nie ulegać uprzedzeniom, bo przecież nie powinno oceniać się po pozorach, nie ocenia się książki po okładce, itd. Żywiłam nadzieję, że może jednak czymś zostanę przyjemnie zaskoczona. Jeszcze nigdy tak bardzo się nie pomyliłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Informacja
Na blogu zainstalowany jest zewnętrzny system komentarzy Disqus. Więcej o nim w Polityce Prywatności.
Na blogu zainstalowany jest zewnętrzny system komentarzy Disqus. Więcej o nim w Polityce Prywatności.




