Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roth Veronica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roth Veronica. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lipca 2018

Spętani przeznaczeniem – Veronica Roth

Rok temu miałam okazję zapoznać się z nową odsłoną twórczości Veroniki Roth. Osadzona w kosmosie powieść Naznaczeni śmiercią okazała się bardzo interesująca. W tej opowieści drzemał spory potencjał, a jej zakończenie rozbudzał apetyt na więcej. Czekałam na to, jak dalej potoczą się losy Cyry i Akosa, aż wreszcie kontynuacja tej historii trafiła w moje ręce. Wobec Spętanych przeznaczeniem miałam spore oczekiwania. Nie przypuszczałam jednak, że zamiast zachwytów czeka mnie przy niej takie rozczarowanie.

sobota, 8 kwietnia 2017

Naznaczeni śmiercią – Veronica Roth

Veronica Roth stała się rozpoznawalna za sprawą swojej postapokaliptycznej trylogii Niezgodna. Dzięki książkom i ich ekranizacjom zyskała spore grono fanów. Nic więc dziwnego, iż oczekiwania wielu z nich wobec jej najnowszej powieści były naprawdę wysokie. Akcja Naznaczonych śmiercią rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej. Jak autorka odnalazła się w tak odmiennej od poprzedniej serii tematyce?

środa, 6 kwietnia 2016

Wierna – Veronica Roth

Hej! Mam nadzieję, że wybaczycie mi to, że recenzja Wiernej ma mały, bo dwudniowy, poślizg. Wczoraj nie miałam zbytnio czasu na pisanie, a kiedy czas już się znalazł, porwała mnie książka Bez słów, w której po prostu się zakochałam. Jeszcze w tym tygodniu trochę Wam o niej opowiem, a teraz pora na zakończenie serii Niezgodna.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Zbuntowana – Veronica Roth

Po Zbuntowaną sięgnęłam od razu po przeczytaniu Niezgodnej, której recenzję możecie przeczytać tutaj. Byłam bardzo ciekawa, co wydarzyło się dalej i po prostu nie mogłam odkładać lektury kolejnego tomu na później. Dzisiaj opowiem Wam co nieco o tej właśnie części.

środa, 30 marca 2016

Niezgodna – Veronica Roth

O Niezgodnej słyszałam sporo, często w kontekście tego, jak denerwująca jest główna bohaterka, jak oklepane schematy odnaleźć można w książce. Mimo to postanowiłam kupić zbiorcze wydanie trylogii. Książka jakiś czas stała na półce nietknięta, a kolejne niepochlebne opinie studziły mój zapał, by po nią sięgnąć. Niedawno jednak w telewizji puszczono ekranizację i stwierdziłam, że obejrzę, mimo swojej zasady "najpierw książka, potem film". Od razu po filmie nabrałam ochoty na zapoznanie się z papierowym pierwowzorem i wiecie co? Spodobało mi się.
Informacja
Na blogu zainstalowany jest zewnętrzny system komentarzy Disqus. Więcej o nim w Polityce Prywatności.