Pora na ostatnią recenzję książki przeczytanej w całości podczas BookAThonu. 29 Adeny Halpern zaintrygowało mnie swoim opisem od chwili, gdy ujrzałam ją w zapowiedziach książkowych, a kiedy w merlinie była spora wyprzedaż i tytuł ten był mocno przeceniony, po prostu musiałam go mieć.
Ellie Jerome kończy właśnie 75 lat. Kiedy podczas przyjęcia urodzinowego myśli o swoim życiu, widzi przede wszystkim wiele błędów życiowych i niewykorzystanych okazji. Żałuje, że nie urodziła się później, bo obserwując swoją 25-letnią wnuczkę, zazdrości jej ogromnych możliwości, jakie przed nią stoją w dzisiejszych czasach. Kiedy zdmuchuje świeczki na urodzinowym torcie, marzy tylko o jednym - chce jeszcze przez jedną dobę być dwudziestokilkulatką. Poranek następnego dnia jest dla kobiety ogromnym szokiem, bowiem życzenie się spełnia.



