Uwielbiam fantastykę i sądzę, że ten gatunek nigdy mi się nie znudzi. Kocham poznawać nowe, fantastyczne światy i odkrywać rządzące nimi zasady. Najbardziej jednak lubię te powieści, które wciągają mnie tak bardzo, iż zewnętrzny świat przestaje istnieć, i które powodują, że po odłożeniu książki wydusić z siebie mogę tylko "wow!". Piąta pora roku N.K. Jemisin do takich właśnie książek należy.



