piątek, 7 lipca 2017

Bilet do szczęścia – Beata Majewska

Kiedy w maju zaczytywałam się w Konkursie na żonę, nie przypuszczałam, że dalsze losy Łucji i Hugona będę miała okazję przeczytać tak szybko. Zakończenie pierwszego tomu zaostrzyło mój apetyt na ciąg dalszy. Czy jednak ten ciąg dalszy spełnił oczekiwania, jakie miałam wobec niego?

Wymarzony facet, szybkie zaręczyny, niespodziewana ciążą – sporo zmian zaszło w krótkim czasie w życiu młodziutkiej Łucji. Przyszłość jednak jej nie przerażała, bo Łucja wierzyła w to, że oto znalazła mężczyznę swojego życia. Prawda okazała się brutalna – młody prawnik wykorzystał ją, by spełnić twarde warunki postawione mu w testamencie po bogatym wujku. Nikt nigdy tak jej nie skrzywdził, dlatego Łucja najchętniej zniknęłaby bez słowa z życia Hugona. Kiedy jednak jej ukochana babcia, która wychowała ją od dziecka, trafia do szpitala, Łucja obawia się, że prawda o jej „cudownym narzeczonym” mogłaby pogorszyć jej już i tak poważny stan zdrowia. Postanawia zawrzeć z Hugonem układ – wyjdzie za niego, urodzi dziecko, będą razem mieszkać, a za jakiś czas wezmą rozwód i ich drogi się rozejdą się na dobre. Problem jednak w tym, że Hugo poniewczasie zrozumiał, że kocha Łucję i nie chce jej stracić. Teraz zrobi wszystko, by odzyskać jej miłość. Czy to mu się uda? Czy po tym wszystkim Łucja jeszcze kiedykolwiek mu zaufa?

Początek powieści jest niespieszny, może nawet nieco zbyt niespieszny. Trudno powiedzieć, by codzienność rozgrywająca się między szpitalem, w którym przebywa babcia Zofia, a szpitalem, do którego trafia Łucja i gdzie ma spędzić dłuższy czas, była porywająca. Początkowo trudno było mi się wgryźć w tę historię na nowo, ale powoli, powoli wszystko zaczęło się rozkręcać.

Bilet do szczęścia to ciepła opowieść o dwóch zagubionych sercach, które pragną odnaleźć drogę do siebie, jednak droga ta różami bynajmniej usłana nie jest, wręcz przeciwnie, jest niełatwa i pełna kolców. W bohaterach rozgrywa się walka między tym, czego pragnie ich serce a tym, co podpowiada im rozum. Ta walka ich odmienia, a zmiana ta najbardziej widoczna jest w zachowaniu Hugona. Podejrzewam, że ogromna większość czytelniczek znienawidziła go po lekturze Konkursu na żonę, bo bądźmy szczerzy, takiego buca polubić się nie dało. Drugi tom kompletnie odmienia jego wizerunek i to właśnie jest jedną z największych zalet tej powieści. Wytrwale kibicowałam Hugonowi, by udało mu się stopić chłód, jaki zapanował w jego relacjach z Łucją, choć kibicowanie to nie zawsze było łatwe. Ich wewnętrzne rozterki podlane sosem z niepewności i strachu przed porażką prowadziły czasami do sytuacji, które wywoływały we mnie frustrację. Parę razy miałam ochotę potrząsnąć jednym czy drugim i krzyczeć „przestań tyle kalkulować i idź za głosem serca!”. Historia Łucji i Hugona wzbudziła we mnie sporo emocji, choć może niekoniecznie zawsze tylko pozytywnych.

Książkę muszę pochwalić za to, jakie losy autorka stworzyła postaciom drugoplanowym. Najbardziej szokującą historię Beata Majewska dopisała Adamowi. Podziwiam za pomysł, zbierałam szczękę z podłogi. Chętnie przeczytałabym osobną książkę poświęconą tej postaci, choć już wiem, że na to liczyć nie mogę. Zaskoczyło mnie także to, jak potoczyło się życie Olgi. Stawiam na to, że to ona może stać się bohaterką kolejnej powieści z tego cyklu, bo jej historia ma spory potencjał. Moje serce zaś rozgrzały losy pani Hani, matki Hugona. Ogromnie się cieszę, że jej życie nabrało rumieńców.

Bilet do szczęścia to lekka, przyjemna powieść o tym, co w życiu najważniejsze: miłość, przyjaźń i więzi rodzinne. Czy spełniła moje oczekiwania? Owszem. Sięgając po nią, oczekiwałam satysfakcjonującej kontynuacji losów Łucji i Hugona i to właśnie otrzymałam. Wręcz trochę żałuję, że ich opowieść na tym tomie się kończy, ale też jestem bardzo ciekawa tego, kogo dotyczyć będzie kolejna część tego cyklu.
Jeśli podobał Wam się Konkurs na żonę, po prostu musicie sięgnąć do Bilet do szczęścia. Polecam!


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Bilet do szczęścia"
Autor: Beata Majewska
Seria: Konkurs na żonę – tom II
Wydawnictwo: Książnica
Rok wyd.: 2017
Stron: 288
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 29,90 zł








Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję grupie wydawniczej Publicat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!