niedziela, 2 lipca 2017

Przyrodni brat – Penelope Ward

Uwielbiam książki, które mnie zaskakują. Czasem zdarza się tak, że jakaś powieść wydaje się wpisywać w moje gusta, choć na pierwszy rzut oka wygląda raczej niepozornie. Kiedy zaś zabieram się za lekturę, okazuje się, że wciąga mnie tak bardzo, że nie jestem w stanie się od niej oderwać, póki jej nie skończę. Takim właśnie zaskoczeniem okazała się powieść Penelope Ward Przyrodni brat.

Kiedy Greta oczekiwała przyjazdu syna swojego ojczyma, nie przypuszczała, że spotka się z tak chłodnym powitaniem. Elec, który miał zamieszkać u nich przez rok, okazał się aroganckim typem, który bezceremonialnie pokazywał, gdzie ma nową rodzinę ojca. Mimo iż traktował ją nieprzyjemnie i ciągle jej dokuczał, Greta starała się go poznać i dotrzeć do niego, bo nie mogła zaprzeczyć temu, że Elec ją fascynował. Z czasem pojawiły się uczucia, których nie powinno między nimi być. Ich relacje ewoluowały, aż pewnej nocy przekroczyli wszelkie granice. Nazajutrz Elec wyjechał i na lata ich drogi się rozeszły.
Rodzinna tragedia sprawia, że ich losy ponownie się splatają. Greta odkrywa, że uczucie, którym kiedyś darzyła Eleca powraca z jeszcze większą mocą. Tylko czy po tylu latach rozłąki on jeszcze o niej pamięta?

Podejrzewam, że część z Was może błędnie pomyśleć, że skoro między bohaterami pojawiają się jakieś uczucia, a powieść nosi tytuł Przyrodni brat, może tutaj chodzić o jakieś związki kazirodcze. Bez obaw, niczego takiego tutaj nie znajdziecie. Między bohaterami nie ma żadnego pokrewieństwa.

Sięgając po Przyrodniego brata nie przypuszczałam nawet, że tak mnie ta powieść pochłonie. Bardzo szybko porwał mnie lekki styl Penelope Ward. Historia Grety i Eleca wciągnęła bez reszty i zapewniła niesamowitą przejażdżkę na emocjonalnym rollercoasterze. Lubię takie romanse, w których między bohaterami nie od razu pojawiają się nić sympatii, ba, powieści, w których od nienawiści do miłości tylko krok, są wręcz moimi ulubionymi. Ach, te kipiące emocje, ta eksplodująca z siłą wulkanu namiętność! To właśnie tutaj znalazłam, jak więc widzicie, nie było takiej opcji, bym nie zakochała się w Przyrodnim bracie.

Mocną stroną książki są jej bohaterowie. Narratorką powieści jest Greta, ale autorka znalazła świetny sposób na to, by przestawić ich historię także z perspektywy Eleca. Greta to delikatna dziewczyna, która, zanim poznała swojego przyrodniego brata, wiodła spokojne, poukładane życie. Pojawienie się Eleca wywróciło jej świat do góry nogami. Zaczęła doświadczać wcześniej nieznanych jej emocji. Elec to typowy buntownik – arogancki i opryskliwy, jego ciało zdobią tatuaże i kolczyki, pali papierosy. Z daleka czuć, że będą z nim kłopoty. Między bohaterami iskrzy, a złośliwości, jakie sobie nawzajem robili, bardzo często mnie bawiły. Mimo iż Elec doprowadza Gretę do szału, dziewczyna stara się dotrzeć do niego i odkryć, co kryje się za maską bad boya, który wszystko ma głęboko w poważaniu. Odkrywanie jego sekretów uczyniło powieść naprawdę interesującą. Nigdy nie wpadłabym na to, że przeżył to, co przeżył.

Część z Was, widząc iż w powieści tej pojawia się zwykła dziewczyna, bad boy i wybuchowa mieszanka nienawiści i miłości, pewnie pomyśli sobie: „przecież to już wszystko było, co za oklepane motywy”. Tak, Penelope Ward wykorzystała w Przyrodnim bracie utarte schematy, to trzeba przyznać, ale podała je w tak apetycznej formie, że w ogóle nie miałam wrażenia, że czytam coś wtórnego i ani przez chwilę nie odczułam znużenia. To świadczy o umiejętnościach autorki, bo nie każdy potrafi coś powszechnie znanego podać w tak dobrze strawnej formie.

Na koniec drobna uwaga: w powieści często pojawia się wulgarny język, znajdziecie w niej także mocno rozbudowane sceny erotyczne, tak więc jeśli nie akceptujecie takich rzeczy w książkach, to raczej ta nie przypadnie Wam do gustu.

Przyrodni brat zawiera wszystkie elementy, które lubię w tego typu książkach: nietuzinkowi bohaterowie z charakterem, humor, ciekawe dialogi, pełna emocji i rozpalająca wyobraźnię historia, która trzyma w napięciu o to, jak wszystko się zakończy. To rewelacyjna powieść, przy której naprawdę można się rozerwać. Jeśli lubicie tego typu klimaty, to pozycja idealna dla Was. Polecam!


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Przyrodni brat"
Autor: Penelope Ward
Tytuł oryginalny: "Stepbrother Dearest"
Tłumaczenie: Wojciech Białas
Wydawnictwo: Editio
Rok wyd.: 2017
Stron: 272
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 39,90 zł







Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Editio.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!