czwartek, 6 października 2016

Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów – Katarzyna Majgier

Kiedy po raz pierwszy przeczytałam opis książki Kuchennymi drzwiami, od razu na myśl przyszła mi powieść Czas zaklęty Ałbeny Grabowskiej. Polska, schyłek XIX wieku, zderzenie warstw społecznych, pomoc kuchenna, która zostaje uwiedziona przez właściciela majątku ziemskiego – pewne podobieństwa są, a że zakochałam się w Czasie zaklętym, nabrałam ochoty na lekturę Kuchennymi drzwiami, licząc na to, że i ta powieść mnie zachwyci. I tym razem intuicja mnie nie zawiodła.

Punktem wyjścia dla historii opisanych w Kuchennymi drzwiami są dwa wydarzenia. Pierwszym z nich jest wyrzucenie z pracy Zosi, młodej podkuchennej w podkrakowskim dworku, którą zwolniono, by uniknąć powtórki skandalu sprzed lat. Dziewczyna wyrusza do Krakowa, licząc na pomoc ciotki, która kiedyś, wydając na świat nieślubne dziecko, stała się czarną owcą w rodzinie. Drugim wydarzeniem jest śmierć Teodora Lutoborskiego, który zanim dokonał żywota, większość swojego niemałego majątku zapisał jedynemu godnemu w swoim mniemaniu krewnemu, Florianowi – obiecującemu młodemu urzędnikowi, któremu marzy się kariera artysty.
Te dwa wydarzenia diametralnie odmieniają życie Zosi oraz Floriana i są początkiem niezwykłej, pełnej sekretów, intryg i zakazanych uczuć opowieści, w której ludzkie losy splatają się w najbardziej nieprzewidywalny sposób.

Kuchennymi drzwiami to powieść, która wciąga od samego początku. Dzieje się tak za sprawą naprawdę świetnego stylu, niezwykle fascynującej fabuły i narracji, w której autorka zgrabnie prowadzi czytelnika między wątkami i ciekawie je ze sobą przeplata. Z dwóch początkowych wydarzeń z czasem powieść rozrasta się do rozmiarów wielowątkowej opowieści z całą masą przeróżnych, ale jakże wyrazistych postaci. Katarzyna Majgier niczym wytrawna artystka żongluje losami swoich bohaterów, przez cały czas utrzymując uwagę czytelnika na stałym, wysokim poziomie. Choć nie można powiedzieć, by tempo akcji powieści było szybkie, bo sama opowieść płynie własnym, spokojnym biegiem, to jednak nie ma mowy o nudzie, bo zaskakujących zwrotów akcji nie brakuje.

Cała ta opowieść rozgrywa się w Krakowie oraz jego okolicach na przełomie wieków XIX i XX. Autorka idealnie oddała ówczesne realia życia w mieście oraz na wsi i naprawdę czuć, że w pracę nad swoją książką włożyła wiele serca. Bardzo wiarygodnie zostały wykreowane postacie, jakie pojawiają się na kartach powieści – od wieśniaczek, których najważniejszym celem jest znalezienie zaradnego i pracowitego męża, prowadzenie gospodarstwa i posiadanie dzieci, poprzez zwykłe mieszkanki miasta, dla których staropanieństwo jest jedną z największych obaw, po przedstawicielki warstw wyższych, które marzą o mężu potrafiącym zapewnić życie na poziomie. Bohaterowie powieści prezentują sobą najróżniejsze charaktery i dążenia, której idealnie wpisują się w daną warstwę społeczną, z której się wywodzą. Równie wiarygodnie opisane zostały ich zwyczaje, moralność czy podejście do życia, nauki oraz wiary. 

W książce poznacie wiele różnych, bardzo wyrazistych bohaterów i jestem pewna, że każdy znajdzie wśród nich swoich faworytów. Najbardziej polubiłam Franciszkę – młodą krakowiankę, która ceni sobie samodzielność i dla której bycie kobietą to coś więcej niż dążenie do zamążpójścia, oraz Klementynę – dziewczynę, której przyszłość inaczej widzą jej rodzice, a inaczej widzi ją jej ciotka. Nie brakuje także takich postaci, które potrafią wzbudzić zdecydowanie mniej pozytywne emocje. A skoro już o emocjach mowa, zaznaczyć warto, że lektura powieści dostarcza ich naprawdę wielu, czy to za sprawą decyzji bohaterów, skrywanych przez nich sekretów, knutych przez nich intryg, czy też za sprawą kolei losu, który kieruje ich życiem, czasami w bardzo przewrotny sposób.

Kuchennymi drzwiami to powieść o życiu z wszystkimi jego blaskami i cieniami. To powieść, w której zaściankowość i bezrefleksyjne przywiązane do tradycji ścierają się z postępem, liberalnym myśleniem i racjonalnymi podejściem do życia. Ten kontrast widoczny między tak różnymi postawami jest jednym z najbardziej przykuwających uwagę elementów książki. W powieści znalazłam także motyw zakazanych uczuć, którego w takiej książce nie spodziewałabym się w ogóle. Nie chcę zdradzać, o czym dokładnie mowa, ale był to jeden z bardziej zaskakujących i intrygujących wątków.

Cieszę się, że moja intuicja co do tej książki mnie nie zawiodła. Lektura powieści Katarzyny Majgier była jak wciągnięcie się w dobrze zrobiony serial historyczno-obyczajowy – kiedy już się zacznie z nią przygodę, trudno się od niej oderwać. Okładka książki obiecuje kolejne dwa tomy tej sagi, a autorka skutecznie rozbudziła we mnie apetyt na nie. Na pewno będę chciała się z nimi zapoznać.

Kuchennymi drzwiami to powieść, która z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom wielowątkowych sag rodzinnych z historią w tle. Jest to pozycja zdecydowanie warta uwagi. Polecam!
Zaczytanego dnia,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów"
Autor: Katarzyna Majgier
Seria: Kuchennymi drzwiami – tom I
Wydawnictwo: Zwierciadło
Rok wyd.: 2016
Stron: 392
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,90 zł








Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję księgarni Empik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!