poniedziałek, 18 maja 2015

Dziennik – Anne Frank


Niektóre książki poruszają tak bardzo, że zostaną w naszej pamięci na zawsze. Ale zacznijmy od początku... O Anne Frank usłyszałam po raz pierwszy (o ile tak można powiedzieć), czytając książkę "Gwiazd naszych wina" Jonha Greena (którą gorąco polecam, to także mocna książka). W książce tej główna bohaterka, będąc w Amsterdamie, udaje się do Domu Anne Frank. Później zdarzyło mi się obejrzeć na National Geographic Channel bardzo poruszający program dokumentalny o autorce "Dziennika".

Anne Frank przyszła na świat we Frankfurcie nad Menem, w żydowskiej rodzinie, 12 czerwca 1929 roku. Jej rodzicami byli Otto i Edith Frank, miała również starszą siostrę, Margot. Gdy do władzy w Niemczech doszedł Hitler, rodzina Franków przeniosła się do Holandii. Niestety, wraz z napaścią Niemiec, również i tam pojawiły się prześladowania Żydów. Ojciec Anne przeczuwał, że żeby przeżyć wojnę, musi się z rodziną ukryć. Z pomocą swoich współpracowników przygotował kryjówkę w starej oficynie biura, w którym pracował. Zaczęto znosić tam sprzęty, ubrania, żywność. 6 lipca 1942 Frankowie przenieśli się do kryjówki. Wkrótce dołączyła do nich rodzina van Pels - Auguste i Hermann oraz ich syn, Peter, a także Fritz Pfeffer. W kryjówce przebywali do 4 sierpnia 1944 roku, kiedy ktoś doniósł o nich władzom. Wszyscy zostali aresztowani i przewiezieni do obozu koncentracyjnego. Wojnę przeżył tylko Otto Frank.

W ciągu całego pobytu w oficynie, Anne Frank prowadziła swój "Dziennik". Jest on uważany za jedno z najważniejszych świadectw holocaustu. Jeśli jednak ktoś sięga po niego oczekując, że przeczyta relację z życia w obozie koncentracyjnym, srogo się rozczaruje.
"Sądzę, że będę Ci mogła wszystko powierzyć, tak jak jeszcze nigdy nikomu, i mam nadzieję, że będziesz dla mnie wielkim oparciem."
Dziennik był prezentem, jaki Anne dostała z okazji swoich trzynastych urodzin. W szkole miała wiele koleżanek, nie czuła jednak mocniejszej więzi z żadną z nich. Dziennik potraktowała jak swojego powiernika, który zachowa każdy sekret. Brakowało jej prawdziwej przyjaciółki, dlatego stworzyła Kitty i do niej pisała listy.

Początkowo, wpisy są dość typowe dla 13-latki: Anne przedstawia koleżanki i kolegów z klasy, pisze, jak ich postrzega, opowiada o swoim gadulstwie na lekcjach i karach, jakie za to dostaje, opisuje swoich adoratorów. Nie pozwala jednak zapomnieć, że toczy się wojna i skarży się na to, jakie konsekwencje dla niej mają kolejne ustawy antyżydowskie.

Wpisy zmieniają się, kiedy Anne wraz z rodziną musi zacząć się ukrywać. Opisuje w nich trudy codziennego życia, konflikty, trudne relacje z matką, swoją samotność i poczucie bycia poniewieraną przez wszystkich, tylko dlatego, że jest najmłodsza. Często zwierza się, że żyje w ciągłej obawie przed wykryciem, czy zbombardowaniem. Życie w oficynie ma ogromny wpływ na Annę. Możemy obserwować, jak staje się coraz dojrzalsza, stara się nad sobą pracować, kształtuje przyszłe plany i cele, przeżywa pierwsze prawdziwe zakochanie. Mimo tylu trudności, nie traci nadziei i ciągle wierzy w wewnętrzne dobro człowieka.

"Dziennik" Anne Frank to poruszająca lektura. Porusza tym bardziej, iż wiemy, że Annie nie dane było zrealizować swoich marzeń. Nie traciła nadziei na koniec wojny, na powrót do normalnego życia, a nadzieja ta została tak brutalnie odebrana i zdeptana.

Wojna to zawsze statystyki - tylu i tylu rannych, tylu i tylu zabitych. Świadectwa takie, jak "Dziennik" Anne Frank, uświadamiają coś, co porusza do głębi - każda z osób, która ginie, to nie numer statystyczny. To człowiek, ludzka istota, która miała rodzinę, swoje życie, plany, marzenia... plany i marzenia, których już nigdy nie zrealizuje. Takie świadectwa powinny nas uczyć, jakim złem jest wojna. Szkoda tylko, że ludzie mają tak krótką pamięć.




Moja ocena: 9/10

A Wy, słyszeliście wcześniej o Anne Frank? Skąd o niej się dowiedzieliście? Znacie jej "Dziennik"? Co o nim sądzicie? Zapraszam do komentowania.


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Dziennik"
Autor: Anne Frank
Tytuł oryginalny: "Het Achterhuis"
Tłumaczenie: Alicja Oczko
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Rok wyd.: 2015
Stron: 320
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 34,90 zł

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!