poniedziałek, 15 maja 2017

Bez szans – Mia Sheridan

Mia Sheridan jest jedną z moich ulubionych pisarek. Po jej powieści mogę sięgać w ciemno, jeszcze żadna z jej książek mnie nie rozczarowała. Nie mogłam odmówić sobie przyjemności sięgnięcia po Bez szans, jej najnowszą powieść, jaka ukazała się w Polsce. Po raz kolejny Mia Sheridan mnie nie zawiodła.

Dennville w stanie Kentucky. W tym podupadającym, biednym miasteczku położonym w paradoksalnie urokliwym otoczeniu Apallachów żyją Kyland i Tenleigh – uczniowie ostatniej klasy liceum, którzy marzą o tym, by wyrwać się z objęć pozbawionego perspektyw na przyszłość otoczenia. Ich jedyną szansą jest zdobycie stypendium, które umożliwia podjęcie studiów na jednej z prestiżowych uczelni. Oboje robią wszystko, by uzyskać jak najlepsze wyniki w szkole. Oboje także coś do siebie czują, choć wiedzą, że nie powinni angażować się w żadne związki, skoro ich celem jest pozostawienie przeszłości za sobą. Które z nich otrzyma bilet do lepszego życia i co wówczas zdecyduje się poświęcić – miłość czy marzenia? Tego dowiecie się z lektury.

Historia Tenleigh i Kylanda początkowo może przygnębić. Obydwoje dobrze wiedzą, czym jest bieda, niedojadanie z braku pieniędzy czy chwytanie się każdej możliwości, by dorobić trochę grosza. Obydwoje także mają nieciekawą sytuację rodzinną – Tenleigh wraz z siostrą zajmuje się chorą psychicznie matką, której ataki negatywnie odbijają się na opinii dziewczyny w szkole, Kyland zaś stracił brata i ojca w wybuchu w kopalni, a jego matka nie wychodzi z domu. Klimat przygnębienia potęguje dodatkowo otoczenie, w jakim obydwoje żyją – wszechobecna bieda, rozpadające się domy, śmieci. Całe miasteczko od lat żyje w cieniu tragedii, która dotknęła wiele rodzin, nie tylko rodzinę Kylanda. Beznadzieja sytuacji bohaterów może przytłoczyć. Oboje nie mają zbyt kolorowych perspektyw, jeśli nie wyjadą z Dennville. 

Bez szans to poruszająca opowieść o poświęceniu. Jej bohaterowie stają przed trudnym wyborem. Stypendium jest dla każdego z nich jak światełko w tunelu. Co zrobi to z nich, dla którego owe światełko rozbłyśnie pełnym blaskiem? Wyjedzie i wybierze realizację marzeń czy zostanie i poświęci marzenia dla wspólnego życia? Każdy wyjście niesie ze sobą ogromne koszty – ceną mogą być marzenia albo miłość. Chęć poznania odpowiedzi na te pytania nie pozwalała mi oderwać się od książki. Historia Kylanda i Tenleigh jest bardzo wciągająca, a autorka ma lekki i przyjemny styl, dzięki czemu powieść można pochłonąć w naprawdę ekspresowym tempie.

Mia Sheridan za każdym razem zachwycą mnie kreacją bohaterów. Nie inaczej było także i tym razem. Szybko polubiłam wrażliwą Tenleigh, Kyland zaś długo stanowił dla mnie zagadkę – zastanawiałam się, co kieruje jego zachowaniem, a odkrycie jego motywacji przerosło moje oczekiwania.
Jak to często w powieściach Mii Sheridan bywa, także w Bez szans dostajemy narrację z punktu widzenia obydwojga bohaterów, dzięki czemu możemy poznać myśli każdego z nich. Tym razem jednak autorka częściej do głosu dopuszczała Tenleigh.

Za każdym razem także, kiedy mam możliwość zaczytać się w powieści Mii Sheridan, jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo plastyczne są jej opisy. W Bez szans, ze względu na ogromne kontrasty, jest to szczególnie wyraziste. Z jednej strony mamy opisy urokliwych zakątków przyrody czy przepięknych zachodów słońca, a z drugiej bardzo obrazowe opisy miejsc w podupadającym miasteczku, jak rozpadająca się przyczepa, w której mieszka Ten, czy uboga biblioteka miejska.

Tym jednak, za co najbardziej kocham twórczość Mii Sheridan, są emocje, jakie towarzyszą mi podczas lektury jej książek i także tym razem było ich niemało. Bez szans to emocjonująca powieść pełna zaskakujących zwrotów akcji. Autorka potrafi roztopić serce siłą uczuć, jakie wybuchają między bohaterami, by potem zmiażdżyć je i podeptać, aż ma się ochotę krzyczeć i rzucać książką. Uwielbiam to, jak skrajnych uczuć mogę doświadczyć dzięki jej książkom. Zakończenie historii Ten i Kylanda w pewnym stopniu udało mi się przewidzieć, ale czekało mnie również kilka zaskoczeń.

Jeśli lubicie nieszablonowe i pełne emocji historie miłosne, Bez szans jest stworzone dla Was. Polecam!
Do zaczytania,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Bez szans"
Autor: Mia Sheridan
Tytuł oryginalny: "Kyland"
Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wyd.: 2017
Stron: 344
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!