piątek, 11 listopada 2016

Diana Gabaldon o serii „Obca”

Pod koniec października na stronie Entretainment Weekly pojawił się tekst, w którym Diana Gabaldon opowiedziała o swoim cudownym dziecku, jakim jest seria Obca. Wiem, że dzięki serialowi również sama seria przeżywa drugą młodość, coraz więcej osób sięga po te cegiełki i dlatego postanowiłam, że tekst ten powinien znaleźć się na moim blogu po polsku. :)

Obca
Autorka Obcej, Diana Gabaldon, zrobiła przerwę od pracy nad dziewiątym tomem jej szalenie popularnego romansu historycznego, by pojawić się na Entertainment Weekly PopFest, gdzie rozmawiała z dziennikarką EW, Lynette Rice i odpowiedziała na pytania fanów o Claire i Jamiego. Przed Wami osiem najlepszych odpowiedzi, jakie udzieliła.

Jak zaczęła pisać
Gabaldon powiedziała, iż wiedziała, że zostanie pisarką, już kiedy miała osiem lat: „Osiem lat – w tym wieku zrozumiałam, że książki nie wyskakują po prostu z półek w bibliotece, ale tworzą je ludzie”. Nie przypuszczała jednak, zaczynając pisać Obcą, że dosłownie stanie się ona literackim (i telewizyjnym) fenomenem.

„Pierwszą książkę napisałam dla wprawy. Nie zamierzałam jej nikomu pokazywać.” – powiedziała. Kiedy jednak rozmawiała z mężem o tym, jak to jest, być w ciąży, pokazała mu fragment swojego tekstu, w którym dokładnie opisała to uczucie. Kiedy ludzie zaczęli namawiać ją, żeby pokazała więcej – „to jak narkotyk dla pisarza, kiedy ludzie naprawdę chcą przeczytać to, co napiszesz” – podzieliła się swoją pracą, kawałek po kawałku. „Odkryłam, biorąc pod uwagę charakter tego, co piszę, iż najlepszym sposobem, aby to sprzedać, jest udostępnianie darmowych fragmentów.”

Jak wymyśla tytuły swoich książek
Gabaldon nie może jeszcze ujawnić pełnego tytułu zbioru opowiadań ze świata Obcej, nad którym pracuje, ale ujawniła, że będzie on zawierał słowo "siedem", ponieważ zawiera siedem historii. (Zamierzała nazwać zbiór Salmagundi – to nazwa XVIII-wiecznej potrawy, która w przybliżeniu oznacza kompozycję różnego rodzaju składników, ale niestety jej redaktor go odrzucił) Kolejny tom serii Obca będzie nosił tytuł Go Tell the Bees that I Am Gone (w naprawdę dosłownym tłumaczeniu mogłoby to brzmieć Idź, powiedz pszczołom, że odchodzę), co zaczerpnęła z celtyckiego folkloru. „Pszczoły to bardzo społeczne owady, są bardzo zainteresowane wchodzącymi do społeczności i odchodzącymi z niej.” – wyjaśnia. „Chcesz, aby Twoje pszczoły zawsze były poinformowane."

Podczas gdy (Diana Gabaldon) może po prostu przejrzeć walijską książkę telefoniczną, by wymyślić imiona i nazwiska dla nowych postaci, tytuły jej książek nie przychodzą już z taką łatwością. Wyjątkiem jest Podróżniczka, o którym Gabaldon mówi, iż wyniknął naturalnie z treści, natomiast wymyślanie bardziej poetyckich tytułów jest „jak wyrywanie zęba”. Opisuje ten proces jako coś zbliżonego do polerowania kamieni: „Kiedy książka osiąga pewną znaczną objętość i zaczynam widzieć, o czym jest, jakiej są jej składowe, wybieram jakieś sugestywne słowa z nimi związane i poniekąd wrzucam je do mojej szlifierki, wypróbowując je w różnych kombinacjach.” – mówi. „Ostatecznie wszystko się układa i dopasowuje do rytmu.”

Kontakt z fanami
Biorąc pod uwagę jej początki jako pisarki, które bazują na interakcjach z czytelnikami, Gabaldon uznaje jej kontakt z fanami za coś zupełnie naturalnego. Jedna z fanek napisała jej, iż przeczytała całą serię 23 razy, inna podarowała jej zdjęcie z polaroida, na którym uwieczniła związany z Obcą tatuaż na stopie.

Kiedy po spotkaniu z fanami raz pierwszy spotkała serialowych Claire i Jamiego, czyli Caitrionę Balfe i Sama Heughana, zapewniła ich: „Ludzie, który czytają moje książki są inteligentni, współczujący, grzeczni, wyedukowani – to cudowni fani. Nigdy nie byłam nękana, nigdy nie miałam złych doświadczeń z fanami. Sądzę, że to z tego względu, iż ludzie z zaburzeniami psychicznymi nie koncentrują uwagi na czytaniu książek.” Jednakże ostrzegła, że „z drugiej strony, każdy może oglądać telewizję, więc kiedy serial wystartuje, zacznijcie oglądać się za siebie.”

Jej sobowtór z Obcej
Rice zacytowała słowa Gabaldon, iż pisarze nie mają sekretów  – „jeśli chcesz się o mnie czegoś dowiedzieć, przeczytaj moje książki – tam wszystko jest” i zadała pytanie, które wydaje się oczywiste: czy to znaczy, że Gabaldon jest świetną kochanką? Bez wahania autorka odpowiedziała: „Jestem mężatką od 44 lat i nie słyszałam jeszcze żadnych skarg.”

Jeśli zaś chodzi o osadzanie jej osobowości w jej książkach, Gabaldon twierdzi, iż jej najbliższym sobowtórem jest Jamie – „Jest dokładnie taki, jaka byłabym ja, gdybym była XVIII-wiecznym mężczyzną.” Jednakże ogromną przyjemność sprawiało jej opowiadanie o spotkaniu z fanami, podczas którego zaczęli dyskutować o odrażającym Jacku Randallu. „Siedziałam tam, słuchałam, popijając herbatę, i myślałam sobie: »Nie macie najmniejszego pojęcia, że właśnie rozmawiacie z Jackiem Randallem.»”

Co sądzi o serialowej Claire
Fani Obcej są niesamowicie przywiązani to treści książek, jeśli chodzi o przenoszenie powieści na mały ekran. Serialowy wizerunek Claire, granej przez Caitrionę Balfe, przyciągnął więcej krytyki, aniżeli Jamie, grany przez Sama Heughana. Wielu fanów skarżyło się Gabaldon, że serialowa Claire wydaje się pozbawiona poczucia humoru, co autorka tłumaczy faktem, iż brak w serialu tego pierwszoosobowego punktu widzenia obecnego w książce. „Caitriona jest świetną aktorką, ale wiele rzeczy może przekazać tylko swoją twarzą” – mówi Gabaldon – „trudno sfilmować myśli w czyjejś głowie.” Gabaldon nie jest zbytnio zaniepokojona różnicą między obiema Claire: „Większości ludzi to nie przeszkadza, a ci, którym to przeszkadza, mogą po prostu ponownie przeczytać książki. Nie ma problemu.”

Dlaczego John Grey zakochał się w Jamiem
Lord John Gray, którego Gabaldon opisuje jako „kipiąca masa pohamowań”, był tak fascynującą częścią Obcej, iż zasłużył na swoją własną, związaną z Obcą, serię książek. Zastanawiając się, jak pokierować aresztowaniem Jamiego w Podróżniczce, Gabaldon postanowiła powrócić do postaci z Uwięzionej w bursztynie, ponieważ uznała, że nienawiść Greya do Jamiego i jego poczucie obowiązku, by go chronić, może wywołać ciekawy konflikt. Potem podniosła stawkę: „Stwierdziłam: «Ok, to wywoła wewnętrzny konflikt.» Potem zaś pomyślałam: «A co, jeśli jeszcze bardziej go skomplikuję? Nie tylko będzie go nienawidził i chciał zabić, ale także będzie odczuwał do niego silny pociąg fizyczny, któremu nie może ulec.»”

Jak radzi sobie z blokadą twórczą
„Wszystko to, co widzę, myślę, słyszę, czuję – każdy pisarz z tego czerpie pomysły” – mówi Gabaldon o swoim procesie twórczym, chociaż nie jest też odporna na blokady. „Kiedy pojawia się blokada, zwykle sięgam do swojego podręcznego księgozbioru, przerzucam historyczne odnośniki, by znaleźć coś ciekawego, co mogłoby stanowić trzon.” Może to być cokolwiek, co konkretnie poczuje. „Kiedy znajduję taki trzon, piszę kilka zdań opisujących go, potem wyrzucam jakieś słowa, wykładam inne, zmieniam je, a tymczasem rodzą się z tyłu głowy pytania: «Jaka jest pora dnia? Jak pada światło? Czy pokój jest ciepły? Nie, nie jest, mój nos jest zimny, palce także. Muszę je rozgrzać, potrzebuję ognia. Gdzie jest kominek? O, tam. Obok kominka leży pies. Nie zauważyłam go wcześniej.» – tak to wygląda.”

Prawdziwy Dunbonnet
Jeden z fanów zwrócił uwagę, że Dunbonnet, jest to imię, jakim nazywano Jamiego, kiedy ten ukrywał się w jaskini w Podróżniczce, był prawdziwą postacią. „Czytałam wówczas wiele o szkockiej historii, folklorze, itp. i natrafiłam na wzmiankę o Dunbonnecie, który uciekł spod Culloden i przez siedem lat ukrywał się w jaskini na swoich ziemiach.” – powiedziała Gabaldon. Kiedy dowiedziała się o tej postaci, nie przypuszczała jeszcze, że tak idealnie wpasuje się on w Obcą: „Jakiś czas później, długo po opublikowaniu Podróżniczki, znalazłam Dunbonneta w innej, szerszej wzmiance, w której podane było jego prawdziwe imię – nazywał się James Fraser.” 

Podczas tego spotkania z fanami Diana została zapytana także o to, czy scena z początku serii, w której Frank widzi Jamiego wpatrzonego w okno pensjonatu, w którym zatrzymali się z Claire, znajdzie wyjaśnienie w dziewiątym tomie. „Nie, to wyjaśni się na samym końcu ostatniego tomu serii. Sądzę, że będzie to tom dziesiąty.” – odpowiedziała Gabaldon.

*****

Jak Wam podobają się odpowiedzi, których udzieliła Diana Gabaldon? Nie wykluczam, że podobne teksty znajdą się również w przyszłości na blogu. Zastanawiam się nawet nad tym, by pojawiało się tutaj więcej rzeczy ze świata serialu Outlander (jakieś wiadomości i tego typu rzeczy) i powieści Obca (np. tłumaczenia wywiadów z autorką). Co Wy na to? :)
Oryginalny tekst artykułu znajdziecie tutaj (klik).
Przyjemnego zaczytania,



źródło zdjęcia autorki: wikipedia.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!