niedziela, 5 czerwca 2016

Światła września – Carlos Ruiz Zafón

Na Trylogię Mgły Carlosa Ruiza Zafóna składają się powieści Książę Mgły, Pałac Północy oraz Światła września. To trzy osobne powieści, nie ma więc wielkiego znaczenia, w jakiej kolejności będą czytane. W ubiegłym roku przeczytałam pierwszą z nich, a niedawno postanowiłam sięgnąć po ostatnią. Jak tym razem wypadło moje spotkanie z twórczością Zafóna? O tym w dzisiejszej recenzji.
OPIS: Francja, rok 1936. Pani Sauvelle, wdowa z dwójką dzieci, Irene i Dorianem, ma zacząć pracę u ekscentrycznego wynalazcy i fabrykanta zabawek. Na pierwszy rzut oka jego nadmorska rezydencja wywiera na nich jak najgorsze wrażenie. I mimo że gospodarz okazuje się miłym człowiekiem, to rodzina cały czas czuje się nieswojo w nowym miejscu.
Być może intuicja nie zawodzi pani Sauvelle i jej dzieci? Czy budząca grozę, wypełniona armią mechanicznych zabawek rezydencja jest siedliskiem mrocznych sił z przeszłości?
Kiedy dochodzi do niewyjaśnionego morderstwa, okazuje się, że jedyne osoby, które mają odwagę zmierzyć się ze złowrogą tajemnicą, to dwójka nastolatków: Irene i Ismael.
Już pierwsze strony powieści ponownie udowodniły, że Zafón jest czarodziejem słowa, posługuje się nim jak malarz pędzlem. Stosując przepiękne porównania, maluje iście magiczne otoczenie, w które wtłacza pełną tajemnic historię. Małe miasteczko, pełna niepokojących, mechanicznych zabawek posiadłość położona nad brzegiem morza, której właścicielem jest dziwny i jednocześnie fascynujący starszy mężczyzna. Już samo to sprawiło, że Światła września mnie zaciekawiły, a to był dopiero początek.

Każdy z elementów powieści, od ciekawie skonstruowanych bohaterów, poprzez mroczny klimat posiadłości, legendy, jakimi owiana jest latarnia na wyspie, historie snute przez Lazarusa, po tajemnicze morderstwo i wysiłki Irene oraz Ismaela, by wszystko wyjaśnić, idealnie współgra, prowadząc czytelnika przez karty książki. Na tak niewielu stronach Zafón stworzył opowieść, która wciągnęła mnie i pochłonęła bez reszty.

Światła września to powieść pełna mrocznych sekretów i klimatu grozy. Choć nie towarzyszyło mi podczas lektury uczucie pewnego niepokoju, który odczuwałam, czytając Księcia Mgły, to jednak przyznać muszę, że kolejne strony książki przewracałam, w napięciu oczekując zakończenia.
Trylogia mgły to książki, które opowiadają historię nastolatków i przede wszystkich do nastolatków są skierowane. Zamysłem autora było jednak to, by nawet dorosły czytelnik mógł przyjemnie spędzić czas w wykreowanym przez niego świecie. W mojej ocenie naprawdę udało mu się tego dokonać.

MOJA OCENA: 7/10

Światła września, podobnie jak Księcia Mgły, polecam każdemu. Jeśli znacie twórczość Zafóna, spodoba Wam się także i ta powieść. Jeśli zaś jeszcze nie czytaliście żadnej książki tego autora, sięgnijcie po nią. Carlos Ruiz Zafón to jeden z twórców, z którym warto się zaprzyjaźnić.
Zaczytanego dnia,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Światła września"
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł oryginalny: "Las luces de septiembre"
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas
Seria: Trylogia mgły - tom 3
Wydawnictwo: Muza
Rok wyd.: 2013
Stron: 256
Oprawa: miękka (wydanie kieszonkowe)
Cena okładkowa: 9,99 zł

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!