poniedziałek, 13 czerwca 2016

Stinger. Żądło namiętności – Mia Sheridan

Dwie powieści Mii Sheridan za mną. Obydwie skradły moje serce i sprawiły, że chcę poznać więcej historii, które wyszły spod jej pióra. Czy moje trzecie spotkanie z twórczością należało do równie udanych? Zaraz się przekonacie. :)
OPIS: Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie? Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę...
A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.
Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?
Stinger to najpewniej najgorętsza z powieści Mii Sheridan, jakie czytałam. Pierwsza jej część może sugerować, że oto przed nami erotyk z prawdziwego zdarzenia, a sceny erotyczne będą zasypywać nas do samego końca. Owszem, namiętność to jeden z głównych elementów, na których bazuje początek. Weekend w Vegas ma być dla Grace i Carsona krótką, niezobowiązującą przygodą, po której każde pójdzie w swoją stronę. Gdyby cała powieść utrzymana była w tym tonie, byłaby po prostu jednym z wielu podobnych jej erotyków. Dalsza lektura ujawnia jednak jej prawdziwą wartość.

Pod płaszczykiem lekkiej i niezobowiązującej powieści New Adult Mia Sheridan przekazuje ważne kwestie. Nie tylko zachęca do tego, by żyć pełnią życia, nigdy się nie poddawać i kierować swoimi wyborami tak, by spełniały nasze oczekiwania. W swoją powieść potrafi wpleść wątki, które ukazują ciemną stronę pornobiznesu i jego wpływ na ludzi, którzy w nim pracują, zwraca także uwagę na krzywdę, jakiej doświadczają dziesiątki, a nawet setki kobiet na całym świecie.

Powieść podzielona jest na trzy główne części, a każda z nich napisana jest zarówno z punktu widzenia Grace, jak i z punktu widzenia Carsona. Taki rodzaj narracji uwielbiam najbardziej. Ich punkty widzenia przeplatają się wzajemnie, dzięki temu otrzymujemy pełniejszy obraz sytuacji i lepiej możemy poznać każdego z nich. Singer to bardzo dobrze skonstruowane postacie. Początkowo nie zapałałam sympatią do głównych bohaterów – Grace wydała mi się przesadnie ułożona, a Carson dosyć próżny. Im bardziej jednak rozwijała się ich znajomość i im więcej zmian w nich zachodziło, tym bliżsi stawali się mojemu sercu.

Stinger to powieść, która dostarczyła mi wielu emocji. Mia Sheridan potrafi rozbawić, wzruszyć, zaszokować, a nawet trzymać w napięciu. Sceny erotyczne, których początkowo jest całkiem sporo, opisane są ze smakiem. Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Wciągnęła mnie od pierwszych stron, a całość pochłonęłam w ekspresowym tempie.

MOJA OCENA: 8/10

Mia Sheridan po raz kolejny skradła moje serce. Jeśli szukacie pełnej emocji powieści, przy której przyjemnie spędzicie kilka chwil, to jest to książka właśnie dla Was. Polecam!
Zaczytanego dnia,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Stinger. Żądło namiętności"
Autor: Mia Sheridan
Tytuł oryginalny: "Stinger"
Tłumaczenie: Marta Czub
Wydawnictwo: Septem
Rok wyd.: 2016
Stron: 408
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 39,90 zł







Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Septem.

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!