piątek, 24 czerwca 2016

Kiedy odszedłeś – Jojo Moyes

Upał taki, że można się usmażyć i rozpuścić jednocześnie, ale nie ma, że boli. Recenzja sama się nie napisze, a dzisiaj chcę opowiedzieć Wam o kontynuacji losów Louisy Clark, znanej z powieści Zanim się pojawiłeś. Jojo Moyes swoją książką zmiażdżyła mnie emocjonalnie, o czym możecie przekonać się w recenzji i dyskusji, które pojawiły się na moim blogu. Poprzeczka ustawiona przez ten tytuł zawisła naprawdę wysoko. Jak na jej tle wypada Kiedy odszedłeś? Czy warto sięgać po tę powieść? Zaraz na te pytania udzielę Wam odpowiedzi.

Uwaga! Recenzja zawiera spoilery z Zanim się pojawiłeś. Jeśli nie chcesz wiedzieć, jak kończy się poprzednia część, nie czytaj tego tekstu!

Po śmierci Willa Lou starała się żyć tak, jak obiecała ukochanemu. Przez jakiś czas podróżowała po Europie, jednak czuła się jak oszustka żyjąca nieswoim życiem. Dzięki pomocy finansowej, jaką zapewnił jej Will, kupiła mieszkanie w Londynie i znalazła pracę w barze na lotnisku. I choć pozornie wygląda na to, że poukładała jakoś swoje sprawy, kiedy wraca po pracy do pustego mieszkania, zostaje sama ze swoimi myślami. Czuje żal, tęsknotę, gniew. Nie może przestać myśleć o tym, co mogła jeszcze zrobić, by zmienić decyzję Willa. Po kilku kieliszkach wina wypitych w samotności, wychodzi na dach budynku, by wykrzyczeć swój ból i spada z niego. Powoli dochodzi do siebie po wypadku, który rodzice biorą za próbę samobójczą. Chcąc im udowodnić, że nie zamierzała się zabić, zapisuje się do grupy wsparcia dla osób w żałobie. Chce uporządkować przeszłość i zamknąć za sobą pewien rozdział. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż wkrótce przeszłość Willa ponownie wywróci jej życie do góry nogami.

Przyznać muszę, że z jednej strony byłam bardzo ciekawa, jak potoczyły się dalej losy Lou, a z drugiej obawiałam się tej powieści. W końcu to już nie to samo – Will odszedł, złamał serce nie tylko bohaterce, ale także wielu czytelniczkom. Domyślałam się, że ta część nie przebije Zanim się pojawiłeś, ale nie sądziłam, że mimo wszystko tak bardzo mi się spodoba. Już pierwsze strony były jak spotkanie z dawno niewidzianą, dobrą przyjaciółką. Przyjemnie było jeszcze raz znaleźć się w świecie Louisy Clark, mimo iż sama bohaterka nie zaczęła najlepiej.

Kiedy odszedłeś ponownie udowadnia, że Jojo Moyes potrafi cudownie i mądrze pisać. Idealnie oddała wszystko to, z czym musi zmagać się Lou po śmierci Willa. Ta książka może być prawdziwym pokrzepieniem dla osób, które zmagają się ze stratą kogoś bliskiego. Autorka, poprzez zachowania i emocje bohaterki oraz historie uczestników grupy wsparcia, pokazuje przeżywanie żałoby i uczy, jak sobie z nią radzić, jak odnaleźć się w świecie bez ukochanej osoby, jak zacząć na nowo żyć i cieszyć się życiem.

Jojo Moyes po raz kolejny zapewniła mi emocjonalną podróż. Tym razem nie zmiażdżyła mnie tak bardzo, jak przy Zanim się pojawiłeś (moje serce chyba by tego nie wytrzymało), jednak nie brakło też chwil, gdy wzruszenie ściskało gardło, a w oczach stawały łzy. Ale bez obaw, to nie jest smutna powieść. Były także chwile radości, a czasami wręcz zaśmiewałam się na głos. Dałam ponieść się tej opowieści i z ogromnym zainteresowaniem śledziłam poczynania Louisy. Niekiedy szeroko otwierałam oczy ze zdziwienia, nie brakowało także momentów, gdy akcja trzymała mnie w napięciu, a strony powieści przewracałam z zapartym tchem. I chociaż zakończenie poprowadziłabym odrobinę inaczej, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem tą książką usatysfakcjonowana. Nawet trochę żałuję, że to już koniec.

Wracając do pytań, które postawiłam na początku, jak mogę ocenić tę powieść? Jak wypadła na tle Zanim się pojawiłeś? Całkiem dobrze i cieszę się, że zostałam tak mile zaskoczona. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Jak najbardziej, bo to opowieść bardzo mądra i dająca nadzieję.


MOJA OCENA: 8/10

Serdecznie Wam ją polecam. Nawet jeśli uznaliście, że dla Was historia Lou i Will jest zamknięta, spróbujcie dać jej szansę. Może, podobnie jak ja, przeżyjecie przyjemne zaskoczenie? :)
Zaczytanego dnia,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Kiedy odszedłeś"
Autor: Jojo Moyes
Tytuł oryginalny: "Me After You"
Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Seria: Zanim się pojawiłeś - tom II
Wydawnictwo: Między Słowami
Rok wyd.: 2016
Stron: 496
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 39,90 zł






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Między Słowami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!