piątek, 16 grudnia 2016

Złote spinki Jeffreya Banksa – Marcin Brzostowski

Szaro za oknem, krótkie dni, długie wieczory – jesienno-zimowa aura szybko może wpędzić nas w depresyjny nastrój. Najlepszym lekarstwem na taką przypadłość jest lekka, okraszona humorem lektura. Taką właśnie lekturą może być powieść gangsterska Marcina Brzostowskiego, Złote spinki Jeffreya Banksa.

Współczesny Londyn. To tutaj rozgrywają się losy trzech bohaterów powieści. Pierwszym z nich jest Jeffrey Banks – minister spraw wewnętrznych, któremu zniknęły złote spinki, będące prezentem od żony. Drugim z nich jest Ezekiel Horn – szef londyńskiego podziemia, który zmuszony jest udowodnić swoją dominację nad bossem rosyjskiej mafii. Trzecim jest Frankie Turbo – oddany swojemu szefowi chłopak Horna, którego zadaniem jest bezpieczny transport dwudziestu kilogramów kokainy. Czas ucieka, a sprawy zaczynają się coraz bardziej komplikować. Co łączy tych trzech mężczyzn? Tego dowiecie się z lektury.

Złote spinki Jeffreya Banksa to napisana lekkim językiem, nietuzinkowa powieść, przy której można spędzić parę rozluźniających chwil. To zaskakująca i pełna humoru opowieść o powiązaniach mafii z władzą, porachunkach gangsterskich i dozgonnej miłości do piłki nożnej. Autor bierze na tapet dobrze znane motywy i pokazuje je w nowym, niespodziewanym świetle. Najciekawszym jej elementem są groteskowe wizerunki bossa mafii, który ma dość komiczny problem natury fizjologicznej, i jego oddanego żołnierza, faceta o stereotypowej fizjonomii przypakowanego i niekoniecznie rozgarniętego osiłka, który jednakże skrywa bardzo zdumiewającą przeszłość.

Złote spinki Jeffreya Banksa to karykatura opowieści gangsterskich, w której Marcin Brzostowski zmiksował elementy pozornie do siebie nie pasujące i nie mające ze sobą nic wspólnego, czyniąc z nich całkiem apetyczne danie. Ponętne kobiety, mafia, diamenty, narkotyki, Manchester United, złote spinki, weteran II wojny światowej – te elementy jeszcze w jakiś sposób dałoby się bez problemu połączyć. A gdyby dodać do tego krówki? Tak, dobrze widzicie, krówki, te ciągnące się cukierki. Sądzicie, że takie połączenie jest niemożliwe? Marcin Brostowski udowodni Wam, że się mylicie, i zrobi to tak, że bardzo możliwe, iż Was tym rozśmieszy, a na pewno odmaluje uśmiech na Waszych twarzach.

Złote spinki Jeffreya Banksa to krótka powieść, ale jako lek na poprawę humoru sprawdzi się idealnie. Polecam!
Do zaczytania,


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Złote spinki Jeffreya Banksa"
Autor: Marcin Brzostowski
Wydawnictwo: E-bookowo
Rok wyd.: 2015
Stron: 90
Oprawa: e-book
Cena okładkowa: 14,00 zł









Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorowi, Marcinowi Brzostowskiemu.
Strona autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!