środa, 25 października 2017

Labirynt duchów – Carlos Ruiz Zafón

Przyznam się szczerze, że jeśli chodzi o Cmentarz Zapomnianych Książek, do tej pory przeczytałam tylko Cień wiatru. Ta książka wystarczyła jednak, bym zakochała się w stylu Carlosa Ruiza Zafóna. Planowałam przeczytać kolejne dwa tomy jeszcze przed premierą czwartego tomu, ale cóż, nie wyszło. Skoro jednak każdą z części tej serii można czytać jako osobną powieść i nie trzeba trzymać się ustalonej kolejności, zabrałam się za Labirynt duchów wkrótce po jego premierze. Czy i tym razem Zafón mnie oczarował?

Lata 50. XX wieku, Hiszpania pod rządami generała Franco. W tajemniczych okolicznościach znika minister kultury, Mauricio Valls. Jego zniknięcie utrzymywane jest w sekrecie, a misja jego odnalezienia zostaje powierzona Alicji Gris, jednej z najlepszych agentek madryckiej policji, oraz kapitanowi policji, Vargasowi. Mają zaledwie kilka dni, aby go znaleźć. Zanim minister zaginął bez wieści, otrzymywał niepokojące listy, które związane były z jego przeszłością, kiedy to był dyrektorem więzienia Montjuic.
Podczas przeszukania prywatnego gabinetu Vallsa Alicja znajduje w tajnej skrytce siódmy tom serii Labirynt duchów autorstwa Victora Mataixa. Nie może oprzeć się wrażeniu, że książka ta odgrywa sporą rolę w wyjaśnieniu sprawy zniknięcia ministra. Badając ten trop, trafi wkrótce do barcelońskiej księgarni „Sempere i Synowie”, a to z kolei zmusi ją do zmierzenia się z własną przeszłością. Nie przypuszcza nawet, jak niebezpieczne mogą być sekrety, które odkryje.

Labirynt duchów to powieść wielowątkowa, złożona. Zafón utkał w niej sieć niebezpiecznych intryg, mrocznych i brudnych sekretów oraz zaskakujących powiązań. Pozornie niezwiązane ze sobą wątki splata ze sobą w niezwykły sposób, prowadzi czytelnika przez tę sieć, rzucając na niego urok, uwodząc go i szokując. Zafón to prawdziwy czarodziej słowa. Kusi i czaruje czytelnika, porywa go magią wykreowanej przez siebie opowieści, zachwyca kreacją postaci i oczarowuje plastycznością barwnych opisów pełnej sekretnych zakamarków Barcelony.

Uwielbiam książki o książkach i to pewnie dlatego Zafón potrafi mną tak zawładnąć. Strony jego powieści przepełnione są miłością do słowa, do opowieści, do czytania. Zachwyca mnie to, w jaki sposób potrafi on pisać o książkach i pięknie ubrać w słowa tę pasję. Sięgając po jego powieść, wiem, że znajdę w niej niejeden cytat warty zapamiętania.
„Opowieść nie ma początku ani końca, ma tylko prowadzące do niej drzwi.
Opowieść to nieskończony labirynt słów, obrazów i duchów przywołanych po to, żeby wyjawić nam prawdę o nas samych. Opowieść to w ostatecznym rozrachunku rozmowa tego, kto ją pisze, z tym, kto ją czyta, ale narrator może powiedzieć tylko tyle, na ile pozwoli mu jego warsztat, czytelnik zaś wyczytać tylko tyle, ile sam ma zapisane w duszy.”
Zafón ma ogromny talent do tworzenia nietuzinkowych, barwnych postaci. Po lekturze Cienia wiatru moją ogromną sympatię zyskali Daniel Sempere i Fermín Romero de Torres i trochę żałuję, że w tym tomie przypadła im rola drugoplanowa. W Labiryncie duchów pierwsze skrzypce gra jednak postać nie mniej intrygująca. Alicja Gris to odważna, nieco mroczna, obdarzona sprytem i niezwykle analitycznym umysłem kobieta, która dzięki sile swojego charakteru i inteligencji potrafi rozwikłać sprawy sprawniej niż inni, mimo iż codziennie musi znosić ból przypominający jej nieustannie o tym, że jako dziecko otarła się o śmierć. To kobieta-zagadka, która wzorowo pełni rolę przewodniczki po Labiryncie duchów, rozplątując sznurki w sieci sekretów oplatających Barcelonę. W jej towarzystwie nie można się nudzić.

Gdyby było to moje ostatnie spotkanie z tą serią, pewnie uznałabym je za wspaniałe jej zwieńczenie, szczególnie z tego względu, że niesamowite zakończenie Labiryntu duchów rzuca na całą serię zupełnie nowe światło. Na szczęście bramy Cmentarza Zapomnianych Książek skrywają przede mnie jeszcze kilka tajemnic, które mam nadzieję poznać w niedalekiej przyszłości.

Do sięgnięcia po Labirynt duchów, tak mi się wydaje, zachęcać specjalnie nie trzeba, dlatego też nie chciałam zdradzać Wam zbyt wiele. Carlos Ruiz Zafón to klasa sama w sobie i jeśli czytaliście jego wcześniejsze powieści, wiecie zapewne, że czeka Was prawdziwa czytelnicza uczta.


Szczegółowe informacje:
Tytuł: "Labirynt duchów"
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł oryginalny: "El Laberinto de los Espíritus"
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas
Seria: Cmentarz Zapomnianych Książek - tom IV
Wydawnictwo: Muza
Rok wyd.: 2017
Stron: 896
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 54,90 zł






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję agencji Business&Culture oraz wydawnictwu Muza.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w Zaczytanej Dolinie!
Cieszę się, że tutaj zawitałeś. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi ogromną radość. Dzięki nim mogę również dowiedzieć się, co robię dobrze, a co źle. Nie bój się wypowiedzieć swojego zdania. :)
Ze swojej strony proszę tylko o wzajemny szacunek. :)


Żeby skomentować post, nie trzeba się logować. Zachęcam także do polubienia profilu ma facebooku i obserwowania na instagramie!